Izba Pamięci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Izba Pamięci

Pisanie by Kronikarz on Czw Cze 06, 2013 7:27 am

Miejsce, gdzie przechowywano nagrody i wyróżnienia dla zasłużonych uczniów Hogwartu.
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Ethan Johnson on Wto Wrz 24, 2013 5:14 am

Izba Pamięci była na tym samym piętrze co uczniowska kawiarenka, więc specjalnie długo nie musieli iść by tutaj dotrzeć. Tak naprawdę minuta niecała minęła odkąd stamtąd wyszli i znaleźli się w pomieszczeniu, gdzie wisiały medale, puchary, a także i dyplomy zasłużonych uczniów Hogwartu. Właściwie Ethan wybrał to miejsce przypadkiem, bo czuł, że nie będzie tutaj nikogo, a będą mogli sobie spokojnie porozmawiać. W ciszy i spokoju łatwiej namówić człowieka do zwierzeń niż miałoby to być w jakimś bardziej hałaśliwym miejscu. Ogólnie lubił to miejsce nie tylko ze względu na wspomnianą wcześniej ciszę. Tutaj mógł sobie wyobrażać, że kiedyś i jego nazwisko będzie sławne i będą go podziwiać inni uczniowie czy nauczyciele. Ale to musi najpierw czymś specjalnym się zasłużyć, a jak na razie to jego wyczyny nie były zbytnio wybitne. No cóż, nie każdy urodził się Harrym Potterem czy kimś w jego rodzaju by być podziwianym od samych narodzin.
- I jesteśmy. - odezwał się nagle by potem nikt nie mówił, że zapadła taka niezręczna cisza.
- Coś taka byłaś niezbyt z humorem w kawiarence. Co się dzieje Rudzielcu? - zapytał swojej koleżanki, choć nie zwrócił się do niej po imieniu. Oby tylko mu z liścia nie trzasnęła, bo będzie siara na całą szkolę. I jak on bidulek wówczas się wytłumaczy z takiej sytuacji?
- Powiedz co Ci leży na sercu, a ja to serce uleczę. - powiedział kładąc jej po przyjacielsku rękę na ramieniu niczym stary, dobry kompan.
avatar
Ethan Johnson
RAVENCLAW

Liczba postów : 203
Galeony : 79
Skąd : Londyn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Raye Eve Chantal on Wto Wrz 24, 2013 3:12 pm

Zielonooka zgromiła Johnsona wzrokiem. Trochę denerwowała ją ta cała sytuacja, a blondyn wcale jej nie pomagał. Oczywiście wiedziała, że on czegoś chce. Prychnęła nerwowo analizując wygląd pomieszczenia. Odetchnęła ciężko i wbiła w niego wzrok.
- Naga prawda w połowie nie fascynuje tak ludzi, jak osnute mgiełką tajemnicy półprawdy. Jean Cocteau - zacytowała z pamięci dając mu zrozumienia, że powinni zostawić jej temat.
Strząsnęła jego rękę z ramienia i oparła się o jedną z gablotek. Cóż, wiedziała, że nigdy jej imię nie znajdzie się okryte szklaną obwolutą nie zmieniając się przez wpływ czasu. Niektórzy czarodzieje ukazywali nauczycielom swoją wyjątkowość chełpiąc się nią jak szaleńcy i zdobywając nagrody za swoje wielkie czyny. Rok wcześniej bazyliszek wtórnie zaatakował szkołę i gdyby choćby wcześniej raczyła zostać superhogwarckim detektywem mogłaby zgarnąć nagrodę za powstrzymanie bestii. Problem tkwił w tym, że nie mogła się uczyć, pełnić obowiązków prefekta, uczyć się animagii, tropić wszystkich podejrzanych uczniów i kumplować się z obrazami licząc, że któryś zna mowę wężów i uraczy ją nauczyć. Szkoda, gdyby wcześniej na to wpadła to mogłaby teraz mieć większość uczniaków u stóp. Westchnęła cicho. Szanse, że jakikolwiek Chantal zdobył bądź zdobędzie wyróżnienie było minimalne. Jej ojciec był zwyczajnym kretynem tak samo jak brat. Młodsi nie należeli do wybitnych, więc pozostawała tylko jej matka o nazwisku Reid. Podobnież była świetna z transmutacji, obrony, opieki i eliksirów, a Raye na swoje nieszczęście najlepiej radziła sobie z tym pierwszym i ostatnim. Będąc animagiem z dużą wiedzą o eliksirach nie osiągnie zbyt wiele, szczególnie, że powoli rozpoczynały się zły czasy gdy śmierciożercy zaczęli uciekać. Tak, obrona była cholernie potrzebna, a po raz pierwszy nauczyciel wydawał się kompetentny.
Ruda wyrwała się z zamyśleń po czym zwróciła się do Ethana.
- Próbujesz zacząć rozmowę od moich problemów by móc samemu zawrócić kierunek rozmowy i skierować go na siebie, swoje lęki, obawy, problemy, pytania czy nieodrobioną pracę z eliksirów. Przestań owijać w bawełnę, bo tego nienawidzę i nie rozumiem po co używasz takiego zabiegu w rozmowie. Dlatego pytam ponownie; czego chcesz? - zakończyła splatając ręce na piersi.

_________________

Raye Eve Chantal

Karta | Królik | Relacje | Sowa | Pupil | Kufer


Forsaken
I have come for you tonight
Awaken
Look in my eyes and take my hand
avatar
Raye Eve Chantal
PREFEKT RAVENCLAWU

Liczba postów : 251
Galeony : 50
Skąd : Hogsmeade
Multikonta : Cassidy Ainsworth

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Ethan Johnson on Wto Wrz 24, 2013 6:21 pm

Najwyraźniej panna Chantal nie była dzisiaj w humorze, a to, że Ethan wybawił ją od rozmowy z Megan i tą Ślizgonką w ogóle nie robiło na niej żadnego wrażenia. No cóż, tego można się było spodziewać po osobie, która za kilka miesięcy skończy Hogwart i pewnie ma kompletnie w nosie wszystko. Ale mimo to Krukon ją lubił, bo była jedną z jego najlepszych kumpeli. Pomimo różnicy wieku potrafili się dogadać, wbrew pozorom nie tylko na boisku. Wiadomo, że od czasu do czasu potrafili sobie dopowiedzieć parę przykrych słów. Zwykle jednak robili to w żartach i potrafili wyczuć kiedy dowcipkują na swój temat, a potem jeszcze się z tego nabijać. Dzisiaj jednak wyraźnie Raye została ugryziona chyba przez jakąś "osę-nerwówkę". Nawet gdyby był najprzystojniejszym i najprzyjemniejszym przyjemniaczkiem w szkole to i tak pewnie by go nie słuchała i miała go lekko mówiąc gdzieś.
- Ładne słowa. Naprawdę bardzo ładne. Cieszę się, że masz w obiegu takie ładne sentencje. - trochę nabijał się z koleżanki, która wyłożyła na wierzch jedno zdanie, ale jakże prawdziwe i tajemnicze.
- Najlepiej jest łgarzom powierzyć tajemnicę, bo choć ją wyplotą, to im nikt nie uwierzy. - powiedział nie chcąc pozostawać jej dłużnym. - To z kolei powiedział jakiś mugol z Polski, o ile się nie mylę. - powiedział wzruszając ramionami. I tak pewnie ona tego nie zapamięta, albo nie będzie chciała zapamiętać. Przejdzie obok tego zupełnie bez większych emocji. Tak jakby Ethan tutaj był tylko teoretycznie, a praktycznie byłaby ona tutaj samiuteńka jak palec.
Kiedy Raye znów się odezwała, w jej głosie było słychać ewidentną niechęć. No chyba że była znakomitą aktorką i umiała udawać przed wszystkimi oraz ukrywać swoje prawdziwe oblicze. Ethan sam chciałby tak potrafić dla pewnych celów. Może kiedyś weźmie od Chantalówny kilka lekcji?
- Nie jesteś miła. Mogłaś powiedzieć, że wolisz zostać z Megan i tą Ślizgonką, a nie teraz jeszcze fochy strzelasz. No ale do tego się przyzwyczaiłem. No chyba że Ciocia z Ameryki przyjechała i dlatego jesteś taka nieprzyjemna. - powiedział patrząc na nią uważnie i obserwując jakby przeskrobała co najmniej kilka punktów szkolnego regulaminu.
- Nie bój się o moje prace, zwłaszcza z Eliksirów. Wszystko jest na swoim miejscu, więc bez paniki, moja droga koleżanko. W ogóle nie wiem czy pamiętasz, ale zgadywaliśmy się w lato poprzez sowy. - dodał po chwili Ethan nie przerywając sobie zbytnio. - Już nie można pogadać z kumpelą? Taka to zbrodnia, że już żadnej rozmowy z Tobą nie można prowadzić? - zapytał się nagle jakby z lekka oburzony. Nie rozumiał do końca dlaczego Chantal była taka jaka była. Ciekawiło go, co ją ugryzło. No cóż, nie zawsze jest idealnie.
avatar
Ethan Johnson
RAVENCLAW

Liczba postów : 203
Galeony : 79
Skąd : Londyn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Raye Eve Chantal on Wto Wrz 24, 2013 9:32 pm

Ruda spojrzała na blondyna ze stoickim spokojem. Już dawno temu postanowiła się nie unosić bez potrzeby.
- Chyba nie próbujesz mi wmówić, że wyjawienie tajemnic przez łgarza umniejsza jego grzech, prawda? - rzuciła pytanie retoryczne. - Sumienie nie powstrzymuje od grzechów, przeszkadza tylko cieszyć się nimi.
Uśmiechnęła się zadziornie i po chwili wciągnęła powietrze głęboko do płuc. Takie miejsca jak te miały swoją własna, oryginalną atmosferę.
- Trzeba być miłym tym, którzy mają uczucia ludzkie i tkliwe - rzuciła szybko zdając sobie sprawę, że znowu robi mu wojnę na cytaty. - W moim kontrakcje uczęszczania do szkoły nie było wspomniane, że mam udawać miłą. Nie chciałam z nimi przebywać ani z nikim. Ludzie są cholernie nudni. Uwierz lub nie, ale staram się być choć trochę znośna. Przy okazji, nie myśl sobie, że ten twój karcący wzrok na mnie działa.
Prychnęła i wbiła wzrok w kolejną gablotkę. Sama nie była pewna co do tego, co tak naprawdę czuje. Czyżby naprawdę była z jakiegoś powodu zła? Animagia? Rowlandzi? Ignorancja? Niewyspanie się? Dementorzy za oknami? Bogin? Czy te rzeczy zrobiły na niej jakiekolwiek wrażenie i doprowadziły do wspomnianej przez Ethana złości? Oh, przecież to wszystko nie miało żadnego sensu.
- Rozmawialiśmy w lato? - wyrwało jej się. - Um, to spoko. Eliksiry są nawet spoko. Mama mówiła, że za czasów Slughorna było uroczo, ale teraz jest na emeryturze. Szkoda, bo nie przepadam za tym Czarnym Hetmanem de facto Severusem Snape'em. I możemy gadać. Przecież mówimy, ale obydwoje wiemy, że coś chcesz, ale starasz postawić na swoje. Mężczyźni - prychnęła przewracając oczami.

_________________

Raye Eve Chantal

Karta | Królik | Relacje | Sowa | Pupil | Kufer


Forsaken
I have come for you tonight
Awaken
Look in my eyes and take my hand
avatar
Raye Eve Chantal
PREFEKT RAVENCLAWU

Liczba postów : 251
Galeony : 50
Skąd : Hogsmeade
Multikonta : Cassidy Ainsworth

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Ethan Johnson on Pią Wrz 27, 2013 6:08 am

Ruda najwyraźniej chciała w jakiś sposób zgasić swojego młodszego kolegę, ale jemu ani myśl było się temu poddawać. Był raczej typem człowieka, który walczył do końca, a nie takim, co to po lekkim słownym lub niesłownym powodzeniu nie podejmował rękawicy. Chociaż tutaj o podjęciu rękawicy raczej mówić nie musimy. W końcu Raye i Ethan byli do siebie przyjaźnie nastawieni, choć czy nazywali siebie nawzajem przyjaciółmi? Ciężko to stwierdzić, ale na pewno siebie tolerowali i dość lubili swoje towarzystwo. W każdym razie tak to wyglądało ze strony piętnastolatka.
- Ech, Ty chyba nie bez powodu dostałaś się do Ravenclaw. Prawisz takie mądre sentencje, zdania, a niekiedy i morały, że aż mi głupio. Miałem nadzieję, że Ci zaimponuję, ale widzę, że nici z tego. - odpowiedział jej Ethan, choć częściowo musiał się z nią zgodzić. Gdyby nie sumienie to pewnie ludzie cieszyliby się w pełni ze swoich grzechów i grzeszków. Sam bowiem miał kilka na sumieniu, więc mógłby się chociaż małym autografem podpisać pod słowami panny Chantal.
- Mówisz, że ludzie są nudni, a zapominasz, że sama jesteś człowiekiem. No w każdym razie jak się na Ciebie patrzy to takie sprawiasz wrażenie. Ale według tego co powiedziałaś to Ty też jesteś nudna. No chyba że znów walnęłaś jakąś sentencję, którą ja źle zrozumiałem. Ufam, że mi to teraz wyjaśnisz, droga Raye. Boś mądra kobieta, zaiste. - odrzekł jej Johnson, a następnie rozejrzał się wokoło. Tyle tu było różnych pucharów, że jakby je zamienić w galeony to pewnie nie zmieściłyby się wszystkie w jego skrytce u Gringotta.
- No to już nie pamiętasz jak wymieniliśmy ze sobą parę sów? - zapytał zdziwiony mając nadzieję, że u panny Chantal nie uruchomiła się jakaś swego rodzaju amnezja.
- Umawialiśmy się na jakiś wypad do Hogsmeade. Ale serio o tym zapomniałaś, albo specjalnie nie pamiętasz lub nie chcesz pamiętać. Ciekaw jestem tylko dlaczego? - starał się jej przypomnieć piątoroczny mieszkaniec Ravenclaw. A słowa na temat Snape'a i Slughorna po prostu pominął. Prychnął tylko na dźwięk nazwiska tego nietoperza. Osobiście za nim nie przepadał, ale był w stanie go tolerować.
- Dlaczego twierdzisz, że coś chcę? - zdziwił się chłopak. - A nie mogę po prostu zagadać do mojej ulubionej Rudej kumpeli? - ciągnął temat dalej. - Mam wrażenie, że usilnie próbujesz się mnie pozbyć. Mam wyjść? - zapytał na końcu.
avatar
Ethan Johnson
RAVENCLAW

Liczba postów : 203
Galeony : 79
Skąd : Londyn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Raye Eve Chantal on Pią Wrz 27, 2013 8:15 pm

Raye rozglądała się po sali. Znów. Chwilami zapominała nawet, że właśnie z kimś rozmawia. Tak bardzo czuła się zimno i źle.
Poprawiła swą rudą grzywkę wsłuchując się w słowa chłopaka. Wzruszyła ramionami. Było to o niebo lepsze od tej często wygłaszanej bolesnej prawdy. Szczerość do bólu nie należała do praktycznych czy dobrych cech charakteru.
- Prawda. Ludzie czasami są ciekawi. Głównie są to wyjątkowe przypadki jednakże nie czuję potrzeby wnikania w samą siebie i rozprawianie do jakiej grupy się zaliczam. Przykro mi.
A potem chłopak poruszył temat zapomnienia...
Tak, Raye zdecydowanie często zapominała o ważnych rzeczach. To nie było jej winą, że dawny uraz głowy zostawił po sobie piętno w rodzaju zapomnienia. Do tego ta jej ręka...
Szybko zasłoniła lewy nadgarstek prawą dłonią. Rozmyślanie o tym nic nie dawało, a przyznanie się do chwilowych zaników pamięci było nierealne. Nigdy tego nie robiła - przecież mogła być zapominalska.
- Jestem czasami taka roztrzepana i zapominalska... Tak, jasne, pójdziemy - potaknęła.
I Ethan znów powrócił do tematu czemu się czepia, oh to było takie łatwe. Nie mogła zrozumieć jak on się nie domyślił.
- Dlaczego tak twierdzę? To proste, chciałeś zabrać mnie do miejsca gdzie jest spokojnie i nikt nas nie podsłucha. Całą tą rozmowę mogłyby słuchać Meganki i Liliany. Chcesz omówić coś na osobności. Powtarzasz się. Powiedz o co ci wreszcie chodzi. I nie, nie musisz wychodzić. Skoro ty mnie tu przyprowadziłeś to raczej ja powinnam wyjść, ale póki co nie mam zamiaru. Więc?

_________________

Raye Eve Chantal

Karta | Królik | Relacje | Sowa | Pupil | Kufer


Forsaken
I have come for you tonight
Awaken
Look in my eyes and take my hand
avatar
Raye Eve Chantal
PREFEKT RAVENCLAWU

Liczba postów : 251
Galeony : 50
Skąd : Hogsmeade
Multikonta : Cassidy Ainsworth

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Ethan Johnson on Pon Wrz 30, 2013 7:54 pm

Coraz bardziej miał wrażenie, że Raye została tutaj przez niego zaciągnięta siłą. Jej zachowanie wręcz o tym mówiła dosłownie, że niezbyt czuła się dobrze w jego towarzystwie akurat w tym momencie. Nawet przez chwilę zwątpił i chciał ją odprowadzić z miejsca, z którego ją zabrał, ale z drugiej strony znów użerać się z Megan mu się nie uśmiechało. Toteż postanowił, że przynajmniej przez te parę chwil pozostanie tutaj. Może Ruda się jakoś ośmieli, albo w końcu zacznie być milsza niż do tej pory.
Ethan pokręcił głową słysząc słowa Chantalówny. Czasami naprawdę dziwne słowa wypływały z jej ust. No ale nigdy jej tak naprawdę tego nie powiedział. Wolał się jej nie narażać, bo kto wie czy nie potraktowałaby go jakąś solidną klątwą. Była w końcu starsza i na pewno więcej potrafiła niż on.
- Mówisz to na odczepnego, czy serio tak uważasz? Bo jeśli serio chcesz iść to fajnie. Jeśli na odczepnego, to nie chciałbym Cię ciągnąć na siłę. – wzruszył ramionami jak to u niego zwykle bywało. Miał wrażenie, że na rzuca się swojej rudej koleżance. Dlatego stwierdził, że postara się podejść do tego na dużym luzie.
- Co jak co, ale mnie częściowo rozgryzłaś. – powiedział nieco żartobliwie, ale starając się zachować pełnię powagi. - Może właśnie dlatego po prostu chciałem przyjść tutaj, bo nie chcę by Megan tego słuchała? Poza tym nie ufam tamtej Ślizgonce. Mam wrażenie, że to swego rodzaju społeczniara, która czyha tylko na czyjeś potknięcie i wlepienie kilku ujemnych punktów. O nie.. ze mną pogrywać nie będzie. – potrząsnął stanowczo głową, a następnie zaśmiał się. Spojrzawszy jednak na minę Krukonki, szybko zamilkł. Zadziwiające jak to można „dogadać się” bez słów.
- Ech, mam wrażenie, że mogłem Cię tam zostawić, boś upierdliwa jak mucha o poranku. A może po prostu chciałem PO-GA-DAĆ bez konkretnego tematu? Już nie można spędzić czasu z kumpelą? Ale okej. Ja się zamykam. Będziemy milczeć żeby nie było. Ciekawe, które dłużej z nas wytrzyma. – powiedział i spoglądał prosto przed siebie patrząc martwo w jakiś puchar. Wyglądał bardzo poważnie w tym momencie. Tak jakby był jedną z figur woskowych albo czymś w tym rodzaju.
avatar
Ethan Johnson
RAVENCLAW

Liczba postów : 203
Galeony : 79
Skąd : Londyn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Raye Eve Chantal on Pon Wrz 30, 2013 8:12 pm

Dziewczyna spojrzała na niego z błyskiem w oku. Wreszcie zaczynał się rozkręcać.
- Zostanę. Mogłeś zacząć jakiś temat zamiast cały czas drążyć fakt, że nie chcesz o niczym pogadać i wszystko jest dziwłem wielkiego przypadku.
Chwilę później rzucił jej wyzwanie milczenia. Raye naprawdę nienawidziła przegrywać. Każda przegrana była jak potężny cios w brzuch. Wyszczerzyła się delikatnie. Najwyżej Ethan zdążył zauważyć dwa oblicza Raye - uroczą szukającą quidditcha i hedonistyczną, oziębłą dziewczynę, która traktowała innych hiperinstrumentalnie. Uśmiechnęła się nieznacznie patrząc w pustą przestrzeń będąc pewną, że czegoś chce i musi to zrozumieć. Była to niezła zabawa w detektywa! Gdy chciała to jej umysł dedukcji znajdował się na wysokich obrotach, a takie sprawy jak ta tylko ją nakręcały. Zaczęła nakręcać włosy na palec zagłębiając się w otchłań własnego umysłu. Coś w nim musiało świadczyć o czym chce pomówić. Zmierzyła go wzrokiem analizując jego wygląd. Ubiór był taki jak zawsze - ni to perfekcyjnie zadbany, ni to niechlujny. A więc co?

_________________

Raye Eve Chantal

Karta | Królik | Relacje | Sowa | Pupil | Kufer


Forsaken
I have come for you tonight
Awaken
Look in my eyes and take my hand
avatar
Raye Eve Chantal
PREFEKT RAVENCLAWU

Liczba postów : 251
Galeony : 50
Skąd : Hogsmeade
Multikonta : Cassidy Ainsworth

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Ethan Johnson on Wto Paź 01, 2013 7:48 am

Naprawdę Raye była czasami nieznośna, ale już nie chciał jej tego wypominać. Zaraz by go zdzieliła z liścia albo powiedziała coś takiego, że zamknąłby się na zawsze. On chciał dobrze, ale najwyraźniej jego intencje były cały czas źle odczytywane. Jednakże każda próba ich wyjaśnienia mogłaby skończyć się fiaskiem. Poza tym dość miał jałowych sporów, więc postanowił się nie udzielać.
A i tak teraz rzucił Raye wyzwanie w milczeniu. Ciekawe które z nich dłużej wytrzyma? Siła charakteru wskazywałaby na posiadaczkę rudych włosów. Ale z kolei to on był przedstawicielem rasy mężczyzn więc może miał więcej siły i wytrzymałości? Kątem oka spojrzał na Chantalównę. Najwyraźniej od niego czegoś oczekiwała, ale to jej mylne wrażenie. A może po prostu pogrywała z nim jak na przykład ostatnio Megan? Tego by chyba po prostu nie zniósł...
avatar
Ethan Johnson
RAVENCLAW

Liczba postów : 203
Galeony : 79
Skąd : Londyn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Izba Pamięci

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach