Gwiezdna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gwiezdna Sala

Pisanie by Kronikarz on Wto Cze 11, 2013 9:14 pm

Gwiezdna Sala znajduje się tuż pod Salą Nieważkości na siódmym piętrze.

Gdy spojrzysz w górę widzisz gwiazdy. To chyba normalne - pomyślisz. Jednak nie zrozumiesz tego dopóki nie przyprowadzisz tu kogoś ze sobą. Stańcie razem w centrum sali - tuż pod maluteńkim księżycem. To co zobaczycie może was zmienić na dobre. Jesteście gotowi? Spójrzcie jeszcze raz w górę i powiedźcie jakie jest.
Czyżby błyskawice? Znaczy to, że jesteście wrogami. Gwiazdy ułożą się w jakieś znaki? Czyżby przyjaźń? A może zobaczycie błękitne niebo niczym w letni poranek, a chmurki przybiorą kształt serc i purpurową barwę? Może zobaczycie coś jeszcze lepszego?
Tajemnica została odkryta. Zastanów się co dokładnie zobaczyłeś. Nieboskłon nigdy nie skłamał. Zapamiętaj jeszcze jedno - to tajemnica. Nie każdy zasługuje by ją znać.
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdna Sala

Pisanie by Enya Shadow on Pon Wrz 02, 2013 8:59 pm

Enya skrzywiła się nieznacznie gdy Rowland porwał ją z lochów. Ślizgonka nienawidziła opuszczać swojego dobrze znanego terytorium, ale zrobiła to. Dlaczego? Nie miała pojęcia.
Krukon i Ślizgonka przemierzali niezbadane korytarze szkoły w których panował przyjemny i znany Ślizgonce półmrok. Kilkakrotnie "omyłkowo" upuszczała Diabła, który opadał z sykiem i groźnym miauknięciem. Rowland dyskutował z nią półszeptem zapewne mając nadzieję, że nie przyłapie ich żaden nauczyciel. W prawdzie obydwoje byli prefektami, ale ten patrol był trochę inny od tych wytyczonych.
Dziewczyna podążyła za chłopakiem, który wszedł do nieznanej jej klasy. W końcu blondwłosa piękność nigdy nie zapuszczała się na tak wysokie piętra. Jej towarzysz próbował odłożyć białe zwierzątko. Shadow podskoczyła w miejscu, a jej czupryna wydawała się być jeszcze bardziej sprężysta niż wcześniej. Uniosła głowę i zakręciła się w miejscu spoglądając na gwiazdy i księżyce widoczne jeszcze mocniej niż w wielkiej sali.
- Bardzo piękne miejsce - powiedziała przygryzając dolną wargę zębami i mierząc chłopaka od stóp do głów. - Często odwiedzasz takie cudowne miejsca sam, nocami?
avatar
Enya Shadow
PREFEKT SLYTHERINU

Liczba postów : 25
Galeony : 11
Skąd : Yorkshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdna Sala

Pisanie by Avery Nate Rowland on Pon Wrz 02, 2013 9:51 pm

Avery kochał astronomię. Uwielbiał czytać znaki z gwiazd i wierzył, że potrafią one przepowiedzieć przyszłość. Właśnie dlatego tak często odwiedzał wieżę astronomiczną i Gwiezdną Salę. Żałował tylko, że na dzisiejszą wycieczkę zabrał tylko Ślizgonkę. Zdziwiło go, że w ogóle chciała z nim iść. Chyba powinien być przyzwyczajony, że jako Prefekt Naczelny zdobędzie wyższą pozycję społeczną niż do tej pory, ale nie spodziewał się, że wpłynie to aż tak na jego relacje z uczniami z innych domów.
Niebo wyglądało cudownie. Chłopak zadarł głowę do góry uśmiechając się do siebie. Było coś, co kochał w tym widoku. W jakimkolwiek miejscu by się nie było, niebo zawsze będzie niezmienne. Ten sam błękit przy słonecznej pogodzie i te same gwiazdy zdobiące noc.
Wziął na ręce Kicałkę i przytulił ją do siebie. Stanął na środku sali i ponownie zadarł głowę do góry.
- Widzisz to? - szepnął w stronę zwierzaka – To jest całe piękno tego świata.
Gwiazdy zaczęły się układać w jakieś znaki i Avery zmarszczył czoło.
Słyszał plotki na temat tej sali. Nazywali ją czasami nawet Salą Przepowiedni, bo podobno ukazywała stan relacji tych, którzy do niej weszli. Chłopak nie przypominał sobie jednak, żeby działało to również na zwierzęta. Znaki oznaczały przyjaźń. Jakoś trudno było mu uwierzyć, by dotyczyły chociaż trochę Enyi. Zresztą Krukonowi trudno było ocenić, czy na pewno plotki na temat tej sali były prawdziwe. W końcu bywał tu albo sam albo z Raye. Kiedy samotnie odwiedzał niebo, na niebie nie pojawiało się nic prócz gwiazd, kiedy była tu ruda – pojawiały się znaki.
Nigdy nie widział żadnych chmurek ani błyskawic, o których opowiadali inni fani astronomii.
Głos Enyi wyrwał go z zamyślenia. Dziewczyna stała niedaleko niego, przygryzając dolną wargę i mierząc go od stóp do głów. Avery z trudem oderwał się od patrzenia w niebo i uśmiechnął się uprzejmie do blondynki.
- Przychodzę tu z Raye. To chyba pierwszy raz, kiedy jest tu ze mną ktoś inny. Saw i Cesar nie podzielają tego zainteresowania, więc nawet nie próbuję ich przekonywać do tego miejsca.

_________________

Karta | Sowa | Relacje | Pupil | Pamiętnik | Kuferek
avatar
Avery Nate Rowland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 206
Galeony : 96
Skąd : Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdna Sala

Pisanie by Raye Eve Chantal on Wto Wrz 03, 2013 7:54 pm

Raye miała tego wszystkiego dość. Ten cały dzień był potworny, a teraz trafiła na jakąś, eee, randkę? Schadzkę? Dziewczynę zwykle mierziły inne przedstawicielki płci pięknej znajdujące się na jej terenie, a Enya nagle stała się najlepszym znienawidzonym obiektem dla Raye. Gdyby ktokolwiek postawiłby ją obok Shadow to każdy normalny wybrałby blondynkę. Ładna, zdrowa, świetny wygląd, świetna postawa... A jak prezentowała się Raye? Przygarbiona istotka z rudymi zmierzwionymi kłakami, zakolanówkami założonymi byle jak, krawatem prawie rozwiązanym... Zdecydowanie złe.
Dziewczyna wydała z siebie dziwny króliczy dźwięk. Gdyby była bardziej ludzka to z chęcią zakatrupiłaby tą Ślizgonkę. Oprócz słabego podrywu była złym materiałem na żonę. Przydałaby się natychmiastowa eksterminacja.
Gdyby nie była królikiem to z chęcią by prychnęła.
- Widzisz to? To jest całe piękno tego świata.
"Tak, wiem. Gwiazdki, fajerwerki, uroooczo. No widzisz jak ja myśli umiem zaszczepiać!"
Chwilę później Enya kontynuowała swój podryw, a Avery świetnie ugasił jej zapał. To co mówił było miłe. Choćby nie był niecnotliwym szarlatanem zdobywającym biedne ślizgońskie serduszka wmawiając im, że są jedyne.
"Brzmisz jak jakaś dziewoja wyciągnięta z taniego romansidła, a tak naprawdę chodzi ci tylko o to, że przyznał się do ciebie, a nie haremu dzie... Staczasz się - nawet twoje myśli źle brzmią"
Króliczek wbił swoje oczka niczym szpilki w nieboskłon. Znaczki. Raye widziała jakieś niewyraźnie zarysowane zwierzęta, ściśnięte dłonie z gwiazd i symbol przypominający jej nutkę, którą w połowie przeciął znak nieskończoności. to było dziwne.
Shadow znowu się odezwała co podirytowało Chantal. Króliczek odwrócił się w łapkach Avery'ego, który nachylił głowę spoglądając na stworzenie w rękach i...
HAP.
Pierwszy raz ugryzła go. W nos. Miała nadzieję, że zezłoszczony wyjdzie stąd zostawiając tą sekutnicę samą.

_________________

Raye Eve Chantal

Karta | Królik | Relacje | Sowa | Pupil | Kufer


Forsaken
I have come for you tonight
Awaken
Look in my eyes and take my hand
avatar
Raye Eve Chantal
PREFEKT RAVENCLAWU

Liczba postów : 251
Galeony : 50
Skąd : Hogsmeade
Multikonta : Cassidy Ainsworth

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdna Sala

Pisanie by Avery Nate Rowland on Wto Wrz 03, 2013 8:15 pm

Bolało. Nawet bardzo.
Avery zastanawiał się, czy dzisiaj przypadkiem nie ma jakiegoś dnia znęcania się nad biednym Rowlandem. Najpierw Raye go bije po twarzy, potem kot próbuje go zamordować, dementorzy z nim romansują, siostra wpędza go w jakieś dziwne sytuacje, a ślizgońskie dziewczę zarzuca niebezpiecznie miłymi tekstami. Na dodatek został właścicielem psa przemyconego do szkoły.
A teraz jego ukochany królik ugryzł go w nos.
Dziwne.
Krukon odsunął od siebie Kicałkę, w myślach klnąc na cały świat. A chciał mieć tylko chwilę spokoju! Bo niby dlaczego oddał tego piekielnego kota?
„Nawet zwierzęta mnie nienawidzą”
Rowland wyciągnął różdżkę, widząc jak Enya zbliża się w jego kierunku. Nie potrzebował teraz użalania się nad głupią ranką. Miał ich już tyle (i wszystkie zostały uleczone), że przestał się tym przejmować. Niewerbalne zaklęcie podziałało i nie został nawet ślad po ugryzieniu. Kicałka zaczęła skakać wokół niego, co chwila przekręcając głowę w stronę blondynki.
- Powinieneś się pozbyć również tego pchlarza – rzuciła Shadow, a Avery tylko pokręcił głową.
- Nigdy wcześniej mnie nie gryzła. Pewnie uznała, że coś jest nie tak. To jednorazowy wypadek...
- Nie przejmuj się tym. Zawsze możemy wyrzucić królika do Sawyer. Gwiazdy są takie piękne. Obejrzyjmy...
Chłopak uciszył ją gestem ręki i zabrał z ziemi królika, patrząc na Enyę przepraszająco.
- Muszę iść. Miałem się stawić u profesora Hudsona razem z siostrą. Jeszcze raz dzięki za wszystko.
Wyszedł z Gwiezdnej Sali, w myślach układając już sobie wszystko to, co miał zamiar powiedzieć nauczycielowi. Trzeba było wyjaśnić to nieporozumienie jak najszybciej.

/zt x2

_________________

Karta | Sowa | Relacje | Pupil | Pamiętnik | Kuferek
avatar
Avery Nate Rowland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 206
Galeony : 96
Skąd : Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdna Sala

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach