Labirynt korytarzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Labirynt korytarzy

Pisanie by Kronikarz on Pon Cze 17, 2013 7:37 pm

***
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Enya Shadow on Nie Wrz 01, 2013 6:39 pm

Enya Shadow przechadzała się korytarzami w lochach pełniąc obowiązek prefekta czyli patrol. Jej blond loki podskakiwały niczym sprężynki przy każdym kroku dziewczyny, który był akcentowany stukotem małego obcasa jej lakierowanych czarnych butów należących do jej starannie ubranego mundurka. Po lewej stronie peleryny widniała odznaka z herbem domu węża, a w centrum plakietki znajdowało się wielkie, wyraźne P. Oczywiście nie bez powodu chodziła na partole i ubierała się starannie nie pozwalając nawet by podkolanówka trochę się zsunęła i pomarszczyła. Chciała wyglądać idealnie tak jak na prefekta przystało. Pierwsze wrażenie było najważniejsze, a potem było tylko z górki. Uśmiechnęła się i uniosła głowę wyżej, a jej prosty, mały, aczkolwiek zadarty nosek wydawał się być jeszcze bardziej skierowany do góry niż zwykle. Enya była arogancka i sangwiniczna, a przynależność do Slytherinu tylko podkreślała te cechy zmieniając ją w interesującą osobę błyszczącą niczym latarnia zwabiająca ćmy z mroku nieskończonej przestrzeni. Blondynka została wyrwana z zamyślenia gdy tupot czyichś butów przedarł ciszę panującą na korytarzu. Delikatnie uśmiechnęła się i zaczęła nasłuchiwać niczym czuły łowca mając nadzieję, że jest to jakiś niewinny uczniak, którego mogłaby przyłapać i ukarać. Byłby to świetny początek nowej funkcji w uczniowskim społeczeństwie.
avatar
Enya Shadow
PREFEKT SLYTHERINU

Liczba postów : 25
Galeony : 11
Skąd : Yorkshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Avery Nate Rowland on Nie Wrz 01, 2013 7:36 pm

Avery czuł się niczym właściciel jakiegoś sklepu ze zwierzętami. W jednej ręce trzymał niesfornego czarnego kota, a drugą ręką przytulał białawego królika. Sam nie wiedział jak to się stało, że dormitorium siódmoklasistów z Ravenclawu stało się wręcz zwierzyńcem. Pies, kot i jeszcze królik. Brakowało im chyba tylko szczura i jakiejś papugi.
Podziemia zamku były miejscem, do którego Avery zaglądał naprawdę rzadko. Było tam zimno, ciemno, a korytarze przemierzali zwykle uczniowie w zielonych szatach z przyklejonymi do twarzy jadowitymi uśmiechami. Idealne miejsce do popełnienia zbrodni. Ciemno, cicho i zimno. Nikt niczego nie zobaczy, zero świadków.
„O czym ja myślę do cholery...?”
Skręcił w jeden z korytarzy i uśmiechnął się do siebie, widząc blondwłosą panią prefekt Slytherinu. Enya Shadow, piętnastolatka i współlokatorka Saw.
Przytulił do siebie mocniej królika i postawił go na ziemi. Wolnym krokiem zmierzał ku Enyi, czując coraz większy ścisk w żołądku. Wiedział, że konwersacja z nią nie będzie przyjemna. Kiedy on prosił siostrę o cokolwiek, pierwszym co słyszał było „Co dostanę w zamian?”.
Rozmowy ze Ślizgonami nie należały do najprostszych. Chyba, że miało się przed sobą Lily, która była chyba jednym z tych wyjątków i na widok Avery'ego uśmiechała się przyjaźnie zamiast syczeć i pluć jadem.
Enya zauważyła go i podeszła do chłopaka z przyklejonym do ust uśmiechem. Rowland widział ją już wcześniej w wagonie prefektów i miał pewność, że ten uśmiech był zarezerwowany dla Prefekta Naczelnego, a nie Avery'ego Rowlanda. Jako zwykły Krukon dostałby raczej kopniaka w brzuch na powitanie.
Nigdy nie powiedziałby tego na głos, ale dziewczyna wyglądała wręcz... idealnie. Sprawiała wrażenie dobrej uczennicy i panny prefekt, której można powierzyć najbardziej odpowiedzialne zadania. Nic więc dziwnego, że pomimo szat Slytherinu wywarła na nim bardzo dobre wrażenie.
Zebrał się w sobie i uśmiechnął przyjaźnie w stronę blondynki.
- Cześć, Enya. Mam do ciebie małą prośbę. Możesz mi pomóc?
Diabeł miauknął ostrzegawczo, próbując się wyrwać. Avery odsunął go od siebie, patrząc na zwierzaka ze wstrętem. Miał nadzieję, że jednak uda się mu go pozbyć.

_________________

Karta | Sowa | Relacje | Pupil | Pamiętnik | Kuferek
avatar
Avery Nate Rowland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 206
Galeony : 96
Skąd : Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Enya Shadow on Nie Wrz 01, 2013 9:22 pm

Blondwłosa istota uśmiechnęła się promiennie gdy na jej drodze stanął Avery Rowland - Prefekt Naczelny Ravenclawu. Troszkę żałowała, że będzie musiała poczekać co najmniej rok by mieć rangę jak on, ale jedyne co mogła zrobić to uśmiechnąć się i liczyć na przebieg wydarzeń. Nie umknęło jej uwadze iż chłopak miał ze sobą zwierzyniec czyli czarnego kota i jakieś włochate coś. Dziwne czworonożne zwierzątko zaczęło chodzić po kamienistym podłożu, a błękitne oczy Enyi skierowały się na brata jej przyjaciółki. Mężczyzna odwzajemnił uśmiech i zaczął przemawiać o jakieś prośbie. Powinna wysłuchać z wielu powodów. Pierwszy - przyszły Minister powinien potrafić wysłuchiwać próśb i żądań innych. Dwa - skoro był naczelnym to mógłby szepnąć o niej dobre słówko w pokoju nauczycielskim gdyby zachowywała się odpowiednio i dobrze wywiązała z powierzonego zadania.
- Jasne. Co się dzieje? - zadała pytanie z nutką niepewności krzyżując ręce na piersi.
avatar
Enya Shadow
PREFEKT SLYTHERINU

Liczba postów : 25
Galeony : 11
Skąd : Yorkshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Avery Nate Rowland on Nie Wrz 01, 2013 9:45 pm

Enya wydawała się ciekawą osóbką. Wprawdzie Avery miał wrażenie, że jest trochę zarozumiała, jednak kto by się tym przejmował? Starała się jako prefekt i wbrew jego podejrzeniom, pierwszym co usłyszał nie było „Co dostanę w zamian?”. Blondynka przywróciła mu wiarę w Ślizgonów.
Jakim cudem Sawyer się z nią zadawała? Chłopak myślał raczej, że jego siostra woli towarzystwo nieogarniętych cukrolubów, którzy każdy dzień rozpoczynają od porządnej dawki kofeiny i zapasu glukozy. Cóż za niespodzianka.
- Wiem, że to zabrzmi dość dziwnie, w szczególności, że słyszysz to z ust Krukona i to na dodatek Prefekta Naczelnego, ale... - podniósł kota na wysokość oczu blondynki i uśmiechnął się niepewnie – Podrzuciłabyś go w nocy do łóżka Sawyer? Takie tam rodzinne porachunki.

_________________

Karta | Sowa | Relacje | Pupil | Pamiętnik | Kuferek
avatar
Avery Nate Rowland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 206
Galeony : 96
Skąd : Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Enya Shadow on Nie Wrz 01, 2013 11:07 pm

Czoło dziewczyny nieznacznie się zmarszczyło, a jej ciemne brwi przybliżyły się do siebie. Czyli tylko o to chodziło? O podrzucenie małego koteczka do łóżka Sawyerki? W sumie nie był to taki zły pomysł. Enya nigdy nie miała w domu kotów, a opieka nad takim wraz z Rowlandówną może być całkiem ciekawa. Białogłowa uśmiechnęła się - o dziwo - szczerze. Miała cichą nadzieję na dalszą rozmowę. Shadow nigdy nie lubiła znać ludzi jedynie z "przynieś-podaj-pozamiataj". Bliższe relacje zawsze były mile widziane. Kto wie, może pan Rowland niedługo stanie się sławną i wpływową osobą, która pomoże jej rozwinąć skrzydła oraz z dumą przyzna się do znajomości z nim? Patrząc na niektórych Ślizgonów, jak banda Dracona, trafiła wiare w przyszłość magicznego społeczeństwa jak i poziom intelektualny kolejnych pokoleń.
- Jasne - stwierdziła uprzejmie biorąc zwierzątko na ręce. - Jak go nazywasz?
Nastolatka spojrzała na bruneta uśmiechając się promiennie jak to było w jej zwyczaju. Puchata istotka kręciła się im pod nogami, a uwagę Enyi przykuł inny szczegół.
- Właściwie gdzie są twoi przyjaciele i siostra?
avatar
Enya Shadow
PREFEKT SLYTHERINU

Liczba postów : 25
Galeony : 11
Skąd : Yorkshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Avery Nate Rowland on Pon Wrz 02, 2013 12:11 pm

Chłopak poczuł ogromną ulgę, kiedy tylko zwierzak powędrował w wypielęgnowane dłonie Enyi. Nareszcie nie będzie się musiał użerać z tym wstrętnym kotem.
- Bardzo ci dziękuję. Odwdzięczę się kiedyś – obdarzył ją jednym ze swych najmilszych uśmiechów – Kot ma na imię Diabeł.
Dziewczyna spojrzała na niego szczerze zdziwiona. No cóż, Avery zdawał sobie sprawę, że normalnym imieniem dla zwierzaka byłby Puszek, Mruczek, Kuleczka, Wiercipiętka czy jakiś Fikuś Mikuś. Jednak żadne imię z tej listy nie odzwierciedlało prawdziwego oblicza tego piekielnego stworzenia. Chłopak był prawie pewny, że Diabeł tak naprawdę przybył do Magicznej Menażerii jako podrzutek z piekła.
Kiedy usłyszał pytanie o przyjaciół i siostrę na chwilę go zmroziło. Odwrócił wzrok, nerwowo bawiąc się rękami.
- Sawyer pewnie gdzieś się włóczy, a Raye i Cesar poszli już do dormitorium. Nie pilnuję ich cały czas.
Diabeł niespodziewanie syknął głośno i zamachnął się łapką z wyciągniętymi pazurami w stronę Enyi. Idealnie wypielęgnowana dłoń została naznaczona czerwoną smugą.
- To wyjaśnia, dlaczego go tak nazwałem.

_________________

Karta | Sowa | Relacje | Pupil | Pamiętnik | Kuferek
avatar
Avery Nate Rowland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 206
Galeony : 96
Skąd : Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Enya Shadow on Pon Wrz 02, 2013 1:56 pm

Imię pupilka Rowlandów zdziwiło blondynkę. Diabeł... Cóż, czarodzieje rzadko kiedy byli osobami normalnymi.
- To dobrze - odpowiedziała próbując pogłaskać kota. - Nawet zjadywalne imię.
Dziewczyna spojrzała na czarne stworzenie, wyciągając swoje ręce do przodu, a dłońmi złapała kota pod pachy. Wyglądałby nawet uroczo gdyby wczepić mu niebieską kokardkę za lewe uszko.
Rowland zaczął nerwowo bawić się dłońmi.
- Problem jest w tym, że Saw nie powinna się włóczyć. Lepiej dać jej kota gdy jest w pokoju niż zostawić go tam samego czekając aż ta przyjdzie. Jeszcze te piekielne stworzenie podrapie mi łóżko - mruknęła.
Diabeł ni stąd ni zowąd zaatakował dłoń blondynki zostawiając na nim szkarłatny ślad po pazurach. Syknęła niezadowolona. Ten pchlarz zaczynał wszystko psuć.
- Ty mała gnido - syknęła. - Oddam cię twojej nowej pańci i będziesz błagać o litość, słyszysz?
Dziewczyna spróbowała "rozsmarować" rankę drugą ręką gdy wpadła na inny pomysł. Wyciągnęła dłoń w stronę chłopaka niczym XIX wieczna dama wciąż trzymając kocura drugą rękę. Delikatnie przekrzywiła głowę unosząc podbródek i wbiła w niego wzrok zdając sobie sprawę, że jest od niej niewiele wyższy.
avatar
Enya Shadow
PREFEKT SLYTHERINU

Liczba postów : 25
Galeony : 11
Skąd : Yorkshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Avery Nate Rowland on Pon Wrz 02, 2013 3:44 pm

- Saw nie musi na razie wiedzieć o tym kocie. Chodziło mi raczej o to, żeby miała miłą niespodziankę w nocy...
Avery uśmiechnął się słysząc z ust blondynki wyrażenie „piekielne stworzenie”. Czyli nie tylko na nim kot sprawił takie wrażenie. Kiedy zwierzak podrapał dziewczynę, posypała się ostra wiązanka, która natychmiast zniszczyła wizję Aviego o Shadow. Były szanse, że nie lubiła zwierząt jednak bardziej prawdopodobne było, że zwyczajnie miała w sobie typowo ślizgońską krew. Ciekawe, że wciąż z nim rozmawiała. Czyżby nie należała do grona ludzi, którzy gardzili uczniami innych domów? Albo nie wiedziała o kochanym tatusiu Rowlandów? Chłopak nie skomentował wypowiedzi Enyi, bojąc się, że dziewczyna zrezygnuje i odda mu kota. Zresztą się jej nie dziwił. On sam już tyle razy miał ochotę wyrzucić Diabła za okno...
Już sięgał po różdżkę, żeby pomóc jej z zadrapaniem, gdy zobaczył jak wyciąga dłoń w jego kierunku niczym jakaś księżniczka. Uśmiechnął się tylko do siebie i postanowił nie wypowiadać na głos tego co o tym wszystkim myślał. Teoria o zarozumialstwie potwierdzona. Gdyby była tutaj Raye już dawno wyciągnęłaby Rowlanda z lochów.
Westchnął cicho i dotknął końcem różdżki małej rany, wypowiadając zaklęcie uzdrawiające. Zadrapanie natychmiast zniknęło, chociaż pozostał po nim czerwony ślad krwi.
Avery schował różdżkę w kieszeni szaty. W lochach było zdecydowanie za zimno. Jakim cudem Sawyer mogła tutaj spać? Krukon postanowił na następną Gwiazdkę kupić siostrze kocyk. Wszyscy kochają kocyki, a w szczególności biedni Ślizgoni, których Dumbledore skazał na mieszkanie w takiej ciemności i chłodzie.
- Nie jest ci zimno? - spojrzał badawczo na Enyę – W każdym razie ja muszę już iść. Podziemia nie są zbyt przyjazne. Jeśli chcesz możesz się ze mną zabrać. Tu i tak nikogo nie ma, więc twój patrol nie ma zbytnio sensu.
Avery wziął na ręce królika, który od kilku minut skakał wokół niego i otulił go skrawkiem szaty. Skierował się do wyjścia z lochów.

/zt x3

_________________

Karta | Sowa | Relacje | Pupil | Pamiętnik | Kuferek
avatar
Avery Nate Rowland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 206
Galeony : 96
Skąd : Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Labirynt korytarzy

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach