Dziurawy Kocioł

Go down

Dziurawy Kocioł

Pisanie by Kronikarz on Wto Cze 04, 2013 6:01 pm

Popularny pub w Londynie, który rozdziela świat Mugoli i czarodziejów. Dzięki niemu można się dostać na Ulicę Pokątną. Barmanem Dziurawego kotła jest Tom.
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Megan Vaye on Czw Sie 15, 2013 10:11 am

Była naprawdę wkurzona. Cały ten dzień okazał się jedną wielką tragedią z małymi wyjątkami. Najpierw ten przeklęty Fres i George. Przez nich wyrzucili ją ze sklepu z kociołkami. Przecież ona za wiele nie oczekiwała od życia prawda? Tylko w spokoju chciała kupić kociołek na eliksiry. A ta banda głupków wywaliła cały regał i jeszcze ją w to wciągnęli, przez to wszyscy uznali ją za winną. Teraz musiała zakupić szybko kociołek z katalogu, mając nadzieje, że jej przyślą to do Hogwartu. Potem poszła do siostry do szpitala. Akurat to jest ta przyjemniejsza część dzisiejszego dnia. Porozmawiały, starsza siostra, podarowała Lilly słodycze, które kupiła będąc na Pokątnej, ale niestety czas odwiedzin trwał dość krótko, przez opóźnienie Meg, przez co szybko musiała opuścić przybytek Św. Munga.
Wróciła więc do domu licząc na chociaż chwilę odpoczynku. O ironio. Tam zastała swoją macochę, której nienawidziła z całego serca. I to nie dlatego, że próbowała zastąpić, jej zmarłą mamę, co kompletnie Meg, nawet nie przyszło do głowy. Po prostu cały czas się kłóciły. Nie było chyba dnia, aby nie było kłótni pomiędzy nimi. A to dlatego, że macocha cały czas coś się jej czepiała. A to, że ma złą bluzkę, a to, że w ogóle jak się Meg zachowuje w towarzystwie wyższych sfer? Albo też po prostu jak ona wygląda. Zawsze macocha jej powtarzała, że powinna wyglądać i zachowywać się jak dama, a nie jak dziewczyna ze wsi. To też, jak tylko wróciła i przebrała się w swoje normalne rzeczy, to jest zwykłe czarne jeansy, buty pokroju glanów oraz bluzkę gorsetową, macocha się na nią wydarła nie tylko o to jak wygląda, ale również pokazała jej swoją suknię. Akurat tej którą Meg nie lubiła. I owszem, to nie był przypadek, że zniszczona suknia była właśnie w takim stanie przez sowę Meg. Bo specjalnie ją tego nauczyła. Skoro jako niepełnoletnia nie mogła rzucić zaklęcia, aby macocha ją zostawiła w spokoju, to chociaż nauczyła tego swoją sowę, aby trochę jej upokorzyła życie.
Oczywiście skończyło się to na wielkiej awanturze, a to skończyło się wyrzuceniem z domu Meg przez jej ojca. Powiedział, że ma dość jej zachowania i oznajmił, że nie chce jej widzieć do świąt, kiedy wróci do domu z Hogwartu. A na obecną chwilę się ze mną żegna i nie chce widzieć do tego czasu. Wściekła dziewczyna nie miała innego wyboru. Spakowała swoje rzeczy do Hogwartu, wypomniała rodzicom co o nich myśli, trzasnęła drzwiami i wyszła. Jej celem był Dziurawy Kocioł gdzie wykupiła odpowiednią ilość nocy, do wyjazdu do Hogwartu.
Teraz siedziała w barze i piła jakiś napój który kompletnie nie przypominał Kremowego Piwa z Hogsmede, ale musiało jej wystarczyć. Nie miała ochoty na nic. Chciałaby się już znaleźć w Hogwarcie, i być z dala od rodziny. Chciała jak najszybciej osiągnąć pełnoletność aby w końcu wyrwać się z domu i zamieszkać na swoim. Ale do tego czasu musi jeszcze poczekać z rok.
avatar
Megan Vaye
RAVENCLAW

Liczba postów : 138
Galeony : 100
Skąd : Anglia
Multikonta : Évelyne La Burn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Reno Hudson on Czw Sie 15, 2013 10:33 am

Reno jak zwykle przechadzał się po mugolskim Londynie. Chciał znaleźć jakiś ciekawy temat, a to do obserwacji, a to do głębszego zapoznania się z nim lub też do przekazania uczniom w Hogwarcie. Już jakiś czas temu wyjechał z rodzinnej miejscowości . Był już od kilku dni w Londynie i co jakiś czas mijał śpieszących się gdzieś czarodziejów lub też uczniów Hogwartu wraz z ich rodzicami. Wiedział, że zaczyna się najbardziej gorący okres poszukiwań szkolnego ekwipunku. Sam doskonale pamiętał te czasy, kiedy biegał po Pokątnej by znaleźć książki, kociołek oraz szaty na kolejny rok nauki. Westchnął cicho i uśmiechnął się do swoich wspomnień. Przez chwilkę wydawało się Hudsonowi, że te wszystkie wydarzenia, które przemknęły przed oczami były wczoraj. Jednak powrót do rzeczywistości był dość brutalny. Zamyślony psor mugoloznastwa wlazł prosto na słup od latarni i boleśnie się o niego obił. Reno zaklął w duchu, po czym ominął słup i poszedł dalej. Zbliżał się właśnie do Dziurawego Kotła, gdzie wykupił sobie nocleg na te parę dni przed wyjazdem do nowej pracy. Zaczął się zastanawiać jak przyjmą go inni nauczyciele jak i uczniowie. Wiedział doskonale, że jego dość dziwny wygląd może ich albo odstraszyć albo przyciągnąć, choć na tą drugą opcję za bardzo nie liczył. Właśnie miał zamiar otworzyć drzwi do knajpy gdy przed nim przemknęła młoda dziewczyna. Nie wiedział czy go nie widziała czy też tak samo jak on była zamyślona ale lekko odepchnęła Hudsona na bok po czym zamknęła mu drzwi przed nosem. Reno znów rzucił wchodzącej małą wiązankę dość nie przyjemnych słów w myślach, po czym rozglądając się dookoła wszedł do Dziurawego Kotła. Szybko dostrzegł to roztargnione dziewczę i nie myśląc za wiele ruszył w jej stronę.
- Witam młodą panienkę? Nie wiem czy wypada takiej dziewczynie włóczyć się samemu po ulicach Londynu oraz knajpach. – powiedział nie mając pojęcia z kim ma do czynienia. Przecież nie musiał znać każdego ucznia z jakim przyjdzie mu się spotkać w Hogwarcie, tym bardziej, że ich papiery dostał dopiero nie dawno i od wczoraj zaczął je przeglądać.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Megan Vaye on Czw Sie 15, 2013 10:50 am

Tak naprawdę kompletnie nie dostrzegła tego mężczyzny. Była tak zła i zamyślona, że wchodząc do Dziurawego Kotła nawet nie wiedziała co robi. Po prostu automatycznie gdy ktoś znalazł się na jej drodze, ona to odrzuciła, poprzez delikatne popchnięcie. Pewnie jakby nie była w takim nastroju, to by czegoś takiego nie zrobiła. A gdyby wiedziała, że ten facet to nauczyciel Mugoloznastwa w Hogwarcie, na pewno by się zastanowiła nad zrobieniem takiej głupoty. Co prawda dziewczyna nie chodzi i nie chodziła na Mugoloznastwo, ponad to, ten nauczyciel był nowy w szkole, więc kompletnie go nie znała. Ale jak jej zachowanie wpłynie na dalszą część jej życia w Hogwarcie? Może nauczyciel okaże się człowiekiem typu Snape i wtedy będzie jej odejmował punkty za samo pokazanie się na korytarzu? Kto wie.
W każdym razie siedząc przy barze i popijając swój napój podszedł do niej właśnie ten człowiek którego popchnęła i zamknęła mu przypadkiem drzwi przed nosem. Te drzwi to naprawdę był przypadek, był przewiew i się automatycznie zamknęły. W każdym razie spojrzała na osobnika. Miał dość interesującą fryzurę. I ogólnie wyglądał, trochę niecodziennie, ale jak dla Meg, określiła go jako bardzo wyluzowanego człowieka. Przypomniała właśnie sobie o tej sytuacji która zdarzyła się parę chwil wcześniej i zaczęła się zastanawiać czy on przypadkiem nie chce jej coś zrobić przez to, że tak się zachowała. Aczkolwiek gdy się do niej odezwał to brzmiało to tak, jakby się trochę martwił o to, że jest sama na Pokątnej. Chyba nie wiedział, że to była Meg, fakt, nie mogła używać magii ale nie bez powodu jest uznawana za jedną z najgroźniejszych dziewczyn na boisku podczas gry w Quiditcha. Miała uderzenie dziewczyna, i na pewno gdyby była zagrożona przez jakiegoś osobnika, to by mogła mu naprawdę ostro przywalić. Tylko teraz nie za bardzo wiedziała, czemu ten facet się nią tak interesuje. Czyżby dzisiaj też by musiała użyć siły? Miała nadzieje, że już nic nie zepsuje jej doszczętnie tego dnia. Kto wie.
- Wypada, wypada - powiedziała obracając się przodem do baru i upijając łyk napoju - Poza tym ciężko by było łazić nie samemu i nie po knajpach skoro się wynajmuje pokój w okolicy prawda? - nie miała zamiaru się przyznać do tego, że to w tym właśnie budynku wynajmuje pokój. W końcu nie wiadomo czy to nie jakiś zboczeniec. - Zresztą co Pana do interesuje? Niech Pan mi nie wmawia, że zamartwił się Pan o samotnie siedzącą dziewczynę w barze od tak, bez jakiś większych celów - dodała jeszcze zerkając Na Niego.
avatar
Megan Vaye
RAVENCLAW

Liczba postów : 138
Galeony : 100
Skąd : Anglia
Multikonta : Évelyne La Burn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Reno Hudson on Czw Sie 15, 2013 11:20 am

Ta dziewczyna wydawała mu się interesująca nie ze względu na urodę ale ze względu na odwagę. W końcu nie codziennie słyszy się takie odzywki od szesnasto lub siedemnastolatki. Hudson nie umiał ocenić jej wieku ze wzglądy na dość dziwny strój. Nie spodziewał się również takiego wybuchu ze strony uczennicy. Przez jego głowę przemknął nagle pomysł by się lekko z nią zabawić nie wyjawiając od razu kim jest. Skoro ta dziewczyna chciała udawać opryskliwą i zimną Reno chętnie zagra w jej gierkę, jednak nie na jej a na jego zasadach. Oczywiście chciał się ujawnić po kilku minutach wymiany zdań, a trzeba wam było wiedzieć, że Hudson potrafił być nieprzyjemny jeśli ktoś zalazł mu za skórę.
- Hmmm… Biorąc pod uwagę to, że niedawno dwoje bardzo niebezpiecznych przestępców zwiało z Azkabanu i to, że nie wiesz z kim rozmawiasz radził bym byś uważała na słowa jeśli nie chcesz bym postarał się abyś znalazła się w domu. – powiedział Hudson. Oczywiście blefował. Nie wiedział kompletnie z kim ma do czynienia więc nie mógł również wiedzieć, gdzie ta osóbka mieszka. Zastanawiał się również przez chwilkę czy nie wystraszyć jeszcze bardziej tego dziecka jednak po krótkiej chwili zdecydował, że woli nie płoszyć dziewczyny.
- Nie wiem czy na wynajęcie pokoju to najbezpieczniejsza okolica skoro nie ma się uprawnień do użycia magii po to nawet by się obronić. – rzekł po krótkiej chwili. Hudson był bardzo dobrym obserwatorem i umiał szybko wyłapać najważniejsze szczegóły wyglądu oraz ekwipunku osoby, z którą rozmawiał. Sam nie zamierzał ujawniać się zbyt łatwo więc swoją różdżkę miał dobrze ukrytą. Czasem błogosławił mugoli za to, że wynaleźli coś takiego jak ramoneska. Reno wręcz je uwielbiał i właśnie tego popołudnia miał jedną z nich na sobie. Oczywiście jak przystało na Hudsona miało ona kolor czarny. Po dość długiej chwili gdy Reno zastanawiał się co ma powiedzieć dalej znów dał się słyszeć jego miękki jakby lekko przytłumiony aczkolwiek daleki od szeptu głos.
- No cóż nie przyszło by mi nawet do głowy by wziąć się za tak haniebną czynność jak molestowanie nieletnich. Sądzę, że źle mnie panienka oceniła. Pytanie jakie zadałem bardziej było związane z moim zawodem niż z chęcią zabawiania się kosztem dziewczyny, która jak na moje oko nie ma nawet osiemnastu lat. – powiedział i wyszczerzył rząd białych zębów w szerokim uśmiechu. No cóż można było powiedzieć, że tylko lekko naginał prawdę. W końcu jako nauczyciel również powinien dbac o bezpieczeństwo uczniów.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Megan Vaye on Czw Sie 15, 2013 1:36 pm

Megan nie udawała odważnej, ona po prostu taka była. Chociaż może samo, to, że jest odważna to nie wystarczy. Jest po prostu twarda. Musiała się taka stać, i taka być, przez to co ją spotkało w życiu. Najpierw odkryła, że jest jasnowidzem, i przez to uważała siebie za swego rodzaju potwora. Zresztą ojciec utwierdzał ją w tym przekonaniu, pokazując jak bardzo jest rozczarowany właśnie tym jaki ona dar posiada. Potem jej ukochana siostra trafiła do szpitala, następnie jej mama zmarła co sama przewidziała, a jeszcze potem ta macocha która na każdym kroku chyba chciała jej zniszczyć życie wszystkiego się czepiała. Meg po prostu musiała być twarda, bo by się chyba załamała przez to co się działo. Nie udawała opryskliwej i zimnej, ona po prostu była taka do obcych, zresztą jak ktoś tak do niej mówi. I jak już mówiła, do tego obcy.
Jednak kiedy ten jeszcze powiedział o odesłaniu jej do domu o mało co nie wypluła napoju który miał przebyć właśnie drogę z jej ust do żołądka. Gdyby serio tak miał zrobić to by rodzice dziewczyny zapewne niczym by się nie przejęli. Owszem, pewnie by na początku udawali oburzonych zachowaniem Meg, ale po kilku minutach od odejścia mężczyzny by na nowo ją wyrzucili. I po prostu wróciła tutaj. Ale jeśli i tak miałby zamiar tak zrobić, ta nie miała zamiaru mu tego zdradzać.
- Nawet jeśli to myślę, że sobie poradzę. Poza tym, tutaj mogę używać magii. A jeśli nawet nie, to jak mówię poradzę sobie inaczej. – dodała jeszcze. Naprawdę nie miała ochoty na rozmowy z obcymi. Zwłaszcza tak nachalnymi.
Spojrzała na mężczyznę. Cóż... był dziwny to fakt, ale przynajmniej miał styl. Czarna Ramoneska była jak najbardziej w stylu dziewczyny. Zresztą, Megan miała podobną, ale zostawiła ją w domu. Z powodu pakowania się w pośpiechu nie wzięła paru rzeczy, w tym właśnie jej ulubioną bluzkę. No ale to nadal nie zmieniało faktu, że ten nadal był nachalny. A jeszcze mówił o jakimś zawodzie. Uniosła jedną brew do góry i spytała go prosto z mostu.
- Jest pan Aurorem czy coś? Zajmuje się teraz Pan uczniami z Hogwartu? – spytała z lekką irytacją w głosie.
avatar
Megan Vaye
RAVENCLAW

Liczba postów : 138
Galeony : 100
Skąd : Anglia
Multikonta : Évelyne La Burn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Reno Hudson on Czw Sie 15, 2013 2:19 pm

Ta zabawa zaczynała się Reno podobać. Nie dość, że dziewczyna zaczęła intrygować Hudsona swoim zachowaniem to jeszcze musiało być coś na rzeczy jeśli jego niewinna uwaga o odprowadzeniu do domu stała się jeszcze bardziej, a przynajmniej Hudsonowi tak się wydawało, agresywna w swoich wypowiedziach. Reno uwielbiał prowadzić takie gierki jednak nie zamierzał jej odpowiadać na jakiekolwiek jej pytanie o jego zawód inaczej niżeli wymijająco. W końcu co to za zabawa jeśli już na początku odkryje się swoje karty.
- Nie sądzę, że możesz tu używać magii. Po pierwsze jak na moje nie masz wymaganych siedemnastu lat, a po drugie jeśli nie chcesz mieć problemów z Ministerstwem lub też samym Wizengamotem nie powinnaś nawet o tym myśleć. Znam doskonale regulamin zarówno szkól magicznych jak i prawa jakimi rządzi się ministerstwo. – powiedział najbardziej wymijająco jak się tylko dało. Jednak jeśli ktoś byłby dobrym słuchaczem lub też potrafił kojarzyć niektóre fakty jakie już zostały wyjawione zapewne niedługo wpadłby na to kim jest Reno. Jednakże dziewczyna, która siedziała przed nim nie wydawała mu się na tyle bystra by móc to odgadnąć. Gdy usłyszał kolejne pytanie omal się nie zachłysnął własną śliną. On, Aurorem… Dobre sobie. Oczywiście skończył ten kierunek jednakże zabijanie czy też łapanie czarnoksiężników było ponad siły Hudsona. Wiedział o tym doskonale i dlatego nie starał się nawet o pracę w tym zawodzie.
- Hmmm… Może Aurorem, może pracownikiem Niewymownych, a może samym Ministrem Magii w magicznym przebraniu jakiegoś nic nie znaczącego jugola. – powiedział i zaraz potem skarcił się w myślach za tą wypowiedź. Ogólnie Reno bardzo lubił mugoli. Jego ojciec był jednym z nich i Hudson nigdy nie traktował go jakoś inaczej. Na twarzy mężczyzny pojawił się nawet przez chwilkę kpiący uśmieszek, bo doskonale wiedział, że prawdopodobnie gdy przyjdzie czas na odkrycie kart dziewczyna może stracić rezon. Zresztą nie wiele to Reno obchodziło. On chciał tylko się pobawić, a ten rodzaj zabawy raczej nie powinien zrobić nikomu krzywdy.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Megan Vaye on Czw Sie 15, 2013 3:29 pm

Megan zaczynała nudzić ta rozmowa. Gdyby facetowi naprawdę na czymś zależało nie odpowiadałby takim tonem. Więc albo nie miał nic do roboty i chciał podenerwować dziewczynę, albo po prostu miał wobec niej niecne zamiary. Odnośnie drugiego już oznajmił, że nie ma takiego celu. Przynajmniej on tak mówił. Czyli jedyne widocznie o co mu chodziło to, fakt, że mu się nudzi. A w takie gierki Meg nie miała zamiaru się bawić.
Zna regulamin szkół magicznych... no wow. Skoro jest czarodziejem, to na pewno skończył którąś ze szkół magicznych. A to oznacza, że na pewno znał jej regulamin. Co prawda wzmianka na temat, tego, żę raczej większą ilość szkół magicznych zna regulaminy... raczej Meg kompletnie nie pomyślała o tym co to może oznaczać, bo w sumie... zaczęła ignorować mężczyznę. Był dla niej o wiele za stary, i nie miał nic jej do zaoferowania, to też go zignorowała zwłaszcza, że zaczął ją lekko irytować tym jak bardzo jest wścibski.
No i ta wzmianka o mugolach czy jak on ich nazwał. Chyba nie był za bardzo nimi zachwycony. Albo coś mu zrobili. Ciekawe co mugole mogą zrobić czarodziejowi. Pewnie nic. Sama Meg należała do jednej z wiekowych rodzin czarodziejów. I od strony matki i od strony ojca. Znaczy na pewno nie była taka ślepa, aby nie podjerzewać, że na pewno gdzieś tam miała jakiegoś mugola w rodzinie, ale oficjalnie jest jedną z rodzin czystej krwi. Aczkolwiek nie była jak rodzina Malfoy'a np. że nie lubiła mugoli bo... bo tak chyba.
W każdym razie zaczęła się nudzić. No i napój jej się skończył. Jako, że uprzednio zapłaciła barmanowi, teraz po prostu odsunęła od siebie szklankę i wstała z siedzenia. Spojrzała jeszcze na mężczyznę i podnosząc swoją torbę-kostkę i odparła.
- Skoro Pan uważa, żę jest za kogoś przebrany, to ja nie wnikam w Pana hobby. Cóż, życzę miłego dnia. - odparła po czym skierowała się do swojego pokoju.
A przynajmniej tak chciała, bo niestety jej stara kostka, która chyba miała już z 10 lat, po prostu się rozerwała. Tak to już bywa, wiedziała, że ma dwie dziury na dole torby. Ale miała nadzieje, że nic się jej nie stanie. Na szczęście miała tam tylko pióro i książkę na temat, jasnowidzów w historii. Zirytowana dodatkowym problemem, przykucnęła aby podnieść obie te rzeczy.
avatar
Megan Vaye
RAVENCLAW

Liczba postów : 138
Galeony : 100
Skąd : Anglia
Multikonta : Évelyne La Burn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Reno Hudson on Pią Sie 16, 2013 1:47 pm

Reno spojrzał na dziewczynę i uśmiechnął się lekko. Nie wiedział, że jego niewinna zabawa może się komuś nie spodobać. Przez chwilkę jeszcze obserwował nadąsaną uczennicę i zastanawiał się co zrobić. W końcu jeśli panna Vaye była taka sztywna to chyba wypadało by rozjaśnić jej sytuację i przedstawić się. Nie mógł uwierzyć, że uwierzyła, iż jest magicznie przebrany. Gdyby tak było już dawno odzyskałby swoją postać. Obserwował zarówno otoczenie jak i wchodzące do knajpy osoby. Paru skinął głową na powitanie, i choć nie był stałym bywalcem dziurawego Kotła miał tu paru znajomych. W końcu jednak i ta czynność mu się znudziła. Wiedział doskonale, że niedługo będzie musiał iść by nakarmić swoich podopiecznych. Zdziwił się nawet, że tak bardzo można za nimi tęsknić. Po chwili jednak stwierdził, że wyjawi dziewczynie zarówno swoje nazwisko jak i profesję.
- No cóż moja panno, spostrzegawcza to ty nie jesteś. Faktów też nie potrafisz kojarzyć, a nauka chyba nie jest twoja mocną stroną, czemu wcale się nie dziwię. Otóż nie mam na sobie magicznego przebrania, a ludzi nie magicznych bardzo szanuję. W końcu nie mógłbym się wyprzeć rodu mojego ojca. Sądzę, że nadeszła wreszcie pora by rozjaśnić ci trochę pod mózgownicą. Nazywam się Reno Hudson i od tego roku obejmę posadę nauczyciela Mugoloznastwa. – powiedział i nie czekając na jakąkolwiek reakcję dziewczyny wstał ze swojego miejsca. Minął ją spokojnym krokiem gdy jej torebka się popruła i wolnym krokiem zaczął wchodzić na górę do swojego pokoju. Po chwili zniknął na górze, po czym dało się słyszeć szczęk klucza w zamku.

[z/t]
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Megan Vaye on Pią Sie 16, 2013 1:54 pm

Megan popatrzyła na wychodzącego mężczyznę. Prychnęła tylko na jego komentarz. Nie rozumiała czemu ktoś musi ją obrażać. Myśli, że Meg się tym przejmie? Nie doczekanie. Dziewczyna była tego typu osobą która nie przejmuje się czyjąś opinią. Poza tym jakoś nie uwierzyła mężczyźnie, że jest nauczycielem w jej szkole. Nawet jeśli nowym nauczycielem. Po prostu jej nie pasował na tego typu osobę. A jeśli nawet jest już tym nauczycielem, to co ona mogła poradzić? Nic. I naprawde miała gdzieś czy będzie miała przez to problemy w szkole czy nie. Najwyżej będzie dostawać szlabany. Wielka rzecz. Jakby to były jej pierwsze.
Zebrała swoje rzeczy i skierowała się do pokoju. Trzeba się zbierać na peron 9 i trzy czwarte. W końcu niedługo odjeżdzą jej pociąg do Hogwartu. Nareszcie jedzie do domu. Spakowała swoje rzeczy zapłaciła na pokój w Dziurawym Kotle, i skierowała swoje kroki na Peron. Przy okazji idąc na pociąg zauważyła sklep z torebkami. Jako, że jej właśnie uległa destrukcji postanowiła sobie sprawić nową. Wybór padł na ładną skórzaną czarną torebkę. Potem ruszyła już na pociąg
[z/t]
avatar
Megan Vaye
RAVENCLAW

Liczba postów : 138
Galeony : 100
Skąd : Anglia
Multikonta : Évelyne La Burn

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziurawy Kocioł

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach