Ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Ścieżka

Pisanie by Kronikarz on Sro Sie 14, 2013 2:14 pm

Ścieżka znajduje się w lesie w pewnym miejscu w hrabstwie Wiltshire. Właściwie wygląda ona jak ulica, która urywa się w połowie między jednym miastem a drugim i dalej ciągnie się jedynie wydeptana ścieżka.
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka

Pisanie by Kronikarz on Sro Sie 14, 2013 3:54 pm

Ścieżka...
Robin miała tylko dziewięć lat, przynajmniej tak mówili dorośli. "Robin, zostaw te nożyczki, coś ci się stanie! Masz TYLKO dziewięć lat" czy "Jesteś za młoda na to, masz TYLKO dziewięć lat". A dorośli bardzo często przesadzali ze słownictwem. Trzy tysiące dwieście osiemdziesiąt siedem dni życia to naprawdę bardzo długi okres czasu, który można poświęcić na zabawę. Szczególnie na zabawę ze zwierzętami! Biegi, skoki i najlepsze z nich; jazda!
Tak, Robin była dzieckiem. TYLKO dzieckiem. Nie była ani mugolem ani czarodziejem. Po prostu widziała i rozumiała więcej niż dorosły mugol, a o wiele mniej niż czarodziejskie dziecko.
Robin poszła na ścieżkę. Tak kazała mama. Wieczorem powiedziała, że powinna kolejnego dnia odwiedzić babcie, mimo dziewczynka ma urodziny.
Mama często sprowadzała do domu wielu dziwnych ludzi. Bardzo, bardzo dziwnych ludzi, którzy obserwowali ją i jej pięć sióstr jak zabawki na wystawie. Robin tego nie lubiła.
Robin wyszła z domu, mamusi nie było. Nigdy nie było jej nocami. Babcia przecież nie będzie zła, że Robin do niej przyszła! Przecież czwarta nad ranem to prawie ranek dla rozbrykanego dziecka.
Robin wyszła z domu w swoim czerwonym kapturku i czarnych butach do kolan z czerwonymi zdobieniami. Miała koszyczek z dwoma butelkami whisky, chlebem i lekarstwem dla babci, które przygotowała matka.
I wyruszyła w nieznane. Dopiero w połowie drogi między domkiem dziewczynek a babci zaczęła się zastanawiać by zboczyć ze ścieżki. Przecież słyszała trzask łamanych gałęzi (sarenki?), świergot dochodzący z drzew (ptaki?) i cichy szum ściółki (zające?). A Robin chciała złapać zająca lub podążyć za nim do tajemniczej krainy zupełnie niczym Alicja.
I nagle wieczna harmonia natury i systematyczne dźwięki dobiegające z lasu zostały przerwane przez wycie wilka. Jasna ścieżka czy ciemny las, wszystko jedno. Przecież nic nie jest złe. Wilki są jak psy, wilkołaki są jak ludzie. Nie ma się czego bać.
I Rose zboczyła ze ścieżki.

z/t
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach