Przedział #7

Go down

Przedział #7

Pisanie by Kronikarz on Pią Sie 16, 2013 1:37 pm

***
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Reno Hudson on Pią Sie 16, 2013 2:05 pm

Stacja King’s Cross. Ach te wspomnienia. Hudson nie mógł jeszcze uwierzyć, że znalazł się znów w tym miejscu. Gdy był młodszy zawsze czekał niecierpliwie na dzień wyjazdu do Hogwartu. To była dla niego zawsze nowa przygoda oraz możliwość zobaczenia przyjaciół, których nie miał zbyt wielu. Wakacje były zawsze dla mężczyzny czasem ciężkiej czasem pracy, bo jako chłopak zawsze pomagał swoim rodzicom w prowadzeniu rodzinnego biznesu. Wtedy to lubił, jednak krawiectwo nie jest i nigdy nie było domeną Reno. Wciągnął parę razy specyficzne powietrze do płuc i zamknął oczy by usłyszeć gwar uczniów. Fakt, lekko go ten harmider teraz denerwował. No cóż musiał się z tym liczyć, że będąc nauczycielem będzie go słyszał. Dopiero po dobrej chwili otworzył oczy i znów ujrzał przed sobą Hogwart Ekspres. Serce zabiło mu mocniej tak jakby był na lekkim haju jednak prawda była taka, że Hudson nic nie wziął. Gdy wreszcie zdecydował się wsiąść do pociągu ruszył spokojnie korytarzem rozglądając się za wolnym przedziałem. Nie chciał za wcześnie ujawniać swojej obecności w pociągu jak i zdradzać kim jest. Wolał by sam dyrektor go przedstawił. Miał nadzieję, że wtedy uwierzy w to, że znalazł się w szkole. Długo szukał czegoś wolnego, aż w końcu doszedł do przedziału z numerem siedem. Miał ze sobą jedynie duży, czarny futerał ze swoją gitarą bez której nie mógł by żyć oraz teczkę pełną uczniowskich dokumentów. Miał tylko nadzieję, że będzie mógł w spokoju je poczytać. Wszedł wreszcie do przedziału numer siedem i zajął miejsce przy oknie. Futerał z gitarą położył na górę na półkę, a teczkę z dokumentami położył przy swoich nogach. Po czym wyjął pierwszą kartotekę uczniowską i zaczął przeglądać dokumenty z zaciekawieniem.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Severus Snape on Pią Sie 16, 2013 5:15 pm

Pierwszy września kojarzył mu się z porażką nauczycielską. Dlaczego? Bo ci wszyscy uczniowie, nie ważne, skąd dojechali, się zjawiają w zamku i zaczynają od knucia intryg na jego pięknej osobie. Snape nienawidził tego, aczkolwiek znosił to tak samo, jak cała reszta kadry nauczycielskiej. Wiadomo, że później odreaguje na tych uczniach podczas lekcji i będzie miał swój odwet za pierwszego września.
Ten rok dla niego zapowiadał się naprawdę TRAGICZNIE. Dowiedział się, że jako nauczyciela Obrony Przed Czarną Magią miał być nie kto inny, a Lupin. Boże, zlituj się nad nim i jak najszybciej wywal tego wilkołaka ze szkoły. Już i tak profesorek musiał znosić towarzystwo Pottera w jednej klasie podczas zajęć. Sam nie wie, jak wytrzyma z Lupinem.
Wszedł do pociągu ze swym bagażem spoglądając surowo na uczniów, na których się natknął. Nikt nie odważył postawić się jemu, co Sevkowi bardzo się podobało. On ma władzę i może tu rozkazywać uczniom. Szedł spokojnym krokiem obserwując, czy nic złego się nie dzieje w przedziałach. Gdy doszedł do siódmego przedziału, spostrzegł kogoś nowego. Nie jakiegoś uczniaka, tylko z osób dorosłych. Czyżby kolejny nowy psor? Oby nie okazał się mięczakiem, bo takich to sporo jest w Hogwarcie. Dajmy na przykład Trelawley, która ciągle trzęsie ręce i zgrzyta swymi zębami. No cóż, on nie mógł zmienić kadry, więc musiał się pogodzić z paroma osobami, które wg niego nie nadają się na nauczyciela.
Sev otworzył szybkim ruchem drzwi i spojrzał surowo na nową osobę.
- A pan, to kto?- spytał się surowym tonem nieznajomego. Od razu spostrzegł leżącą na gorze gitarę w futerale i stertę jakiś papierów, które trzymał w ręku. Czyżby on chciał jechać i coś zagrać na rozpoczęcie roku? O żadnym takim koncercie nie miał żadnych informacji. Podniósł brwi groźnie w kierunku nieznajomego. Ta gitara całkiem mu się nie podobała.
avatar
Severus Snape
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 31
Galeony : 14
Skąd : Spinner's End, Cokeworth
Multikonta : Kronikarz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Reno Hudson on Pią Sie 16, 2013 5:45 pm

Minuty przed odjazdem dłużyły się Hudsonowi niesamowicie. Wiedział, że jeszcze pewnie wszyscy uczniowie nie wsiedli do pociągu i dlatego jeszcze nie jadą. Reno przeglądał właśnie teczkę jakiejś dziewczyny. Doszedł do jej arkusza ocen i aż się wzdrygnął. Miała tak dobre oceny, że aż go zemdliło. Zamknął teczkę i przeczytał imię i nazwisko. Brzmiało ono Granger. Hudson postanowił, ze będzie obserwować tą dziewczynę i zobaczy, czy rzeczywiście ma taką wiedzę. Odłożył teczkę z kartoteką uczennicy na kupkę Gryffindoru i przeszedł do kolejnej. Akurat miał w rękach teczkę Pottera gdy na korytarzu usłyszał czyjeś szybkie kroki. Postanowił się nimi nie przejmować i dopiero jeśli stało by się tak, że ten „szybkochodziarz” wejdzie do jego przedziału wtedy się nim zainteresuje. Czytał właśnie arkusz ocen Harry’ego gdy drzwi do jego przedziału się otworzyły z mocnym szarpnięciem. Hudson momentalnie podniósł głowę i zaczął się zastanawiać z kim ma do czynienia. Wiedział, że czytał o jakimś albinosie czy też pół albinosie ale nazwiska na razie nie mógł do niego dopasować. No cóż Hudson niewiele uwagi przywiązywał do nazwisk i imion więc też nic dziwnego, że nazwisko wchodzącego nauczyciela nie przyszło mu do głowy. Odłożył dokumenty Pottera i przez dłuższą chwilę taksował spojrzeniem przybyłego mężczyznę. Nie podobał mu się ton jego głosu więc musiał się zastanowić jaką mu dać odpowiedź. Wiedział, że żarty raczej nie wchodzą w grę. Odetchnął parę razy i dopiero po następnym wdechu zdecydował się coś powiedzieć.
- Witam kolegę nauczyciela… – zaczął by jakoś dać do zrozumienia mężczyźnie, że on również należy do kadry pedagogicznej. – Nazywam się Reno Hudson i od tego roku obejmę posadę nauczyciela Mugoloznastwa. Być może dyrektor o tym nikomu nie powiedział, bo sam go o to prosiłem. – zakończył patrząc na Mężczyznę. Po chwili nawet wyciągnął do niego rękę w geście powitania. Głos Hudsona był spokojny i taki jak zwykle zbliżony do szeptu jednak każde słowo było doskonale słyszalne.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Severus Snape on Pią Sie 16, 2013 6:12 pm

Grzecznie, aczkolwiek nie umilając ich pierwszego spotkania, czekał na jego odpowiedź. Gdyby był zły, to z pewnością wyciągnąłby go za fraki i wyrzucił z pociągu, ale wtedy byłby narażony na gniew Dumbledore'a. Nie wiedziałby wtedy, kogo wywalił z pociągu, a aportować w Hogwarcie nie mógłby przecież.
- Możliwe, że tak jest.- odparł suchym tonem. To ratowało całego tego Reno. Nie będzie żadnych koncertów, czy czegokolwiek innego. Po prostu był zwykłym nauczycielem z zamiłowaniem do gry na gitarze. Dobrze, ze nie kimś gorszym. Słyszeć słyszał Severus jego głos. Lekko uniósł kącik ust ciesząc się, że jego ton nie jest taki wywyższający, ani głośny. Jeśli jest cichy, to jest ratunek dla młodego.
Widząc jego wyciagniętą rękę, spojrzał wpierw jak na jakiegoś insekta, po czym wyciągnął swoją dłoń i uścisnął mu rękę. Zaraz po tym zabrał swoją rękę, jakby bał się, że mu ją ubrudził.
- Severus Snape. Nauczam eliksirów w tej szkole.- odpowiedział cały czas suchym tonem. Prawym okiem zerknął na papiery, które okazały się rozpiską ocen poszczególnych uczniów.
- Widzę, że Panu przeszkodziłem w wertowaniu papierów.- powiedział spostrzegawczo. W razie czego, Severus byłby skłonny pomóc młodemu profesoromi w określeniu paru osób. Na przykład takiej Granger czy takiego Pottera. o nich ma już wyrobione zdania, i jeśli Reno chce, może się z nimi podzielić, aby ułatwić mi start.
avatar
Severus Snape
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 31
Galeony : 14
Skąd : Spinner's End, Cokeworth
Multikonta : Kronikarz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Reno Hudson on Pią Sie 16, 2013 6:34 pm

Wyrzucenie Reno skądkolwiek mogłoby być bardzo problematyczną sprawą. Co prawda nie trenował żadnych sztuk walki ale należał też do słabeuszy. Po pierwszym pytaniu Severusa miał po prostu ochotę wyjść z wagonu i poszukać innego jednak coś go powstrzymało, a po drugie stwierdził, że pewnie i tak nie znajdzie już żadnego, wolnego miejsca. Odetchnął z ulgą, że nie będzie się musiał użerać na początku z żadnymi uczniami w przedziale chociaż widząc gęstniejący tłum na korytarzu jak i na peronie zaczynał w to wątpić.
- Sądzę, że szanowny kolega nie dowie się tego do momentu, aż dyrektor nie dokona prezentacji na uczcie. Ja nie zamierzam szanownego kolegi przekonywać. Można mi wierzyć, że jestem od tego daleki. – powiedział spokojnie patrząc na Snape’a. Może i ten blady koleś był taki opryskliwy z natury jednak Hudson nie zamierzał rezygnować z nawiązania z nim jakiejkolwiek więzi, choćby miała być to nawet wrogość. Odetchnął jeszcze parę razy i wreszcie ściągnął z siebie ramo neskę. Pod kurtką miał zwykłą, mugolską koszulkę z krótkim rękawem, z nadrukowanym na nią wywalonym czerwonym jęzorem. Ponadto był ubrany w czarne, jeansowe spodnie i równie czarne buty przypominające wojskowe taktyki. Reno raczej do głośnych czy też wylewnych nie należał więc raczej nie powinno być z nim większych kłopotów. Spoglądał na Mistrza Eliksirów i zaczynał się zastanawiać czy taki sam jest na lekcjach.
- Miło mi zatem poznać Nauczyciela Eliksirów. Wiem z doświadczenia, iż to bardzo trudna sztuka. Podziwiam wszystkich, którzy ją posiedli w stopniu Mistrzowskim. – powiedział z uznaniem. Każdy wiedział, że warzenie eliksirów było sztuką więc nie zamierzał mówić, że sam coś tam potrafi jednak w tym wypadku wolał nie zdradzać wszystkiego na raz.
- Szczerze powiedziawszy to szanowny kolega mi nie przeszkodził. Właśnie miałem schować te papierzyska. W końcu z nich niczego ciekawego się nie dowiem, ale jeśli mógłbym prosić by szanowny kolega przybliżył mi trochę środowisko uczniów jak i kadry pedagogicznej Hogwartu byłbym wdzięczny. – rzekł. Była to chyba najdłuższa wypowiedź Hudsona od dłuższego czasu. Miał tylko nadzieję, że jego pozorna gadatliwość nie przeszkodzi w nawiązywaniu w miarę koleżeńskich relacji z Mistrzem Eliksirów.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Severus Snape on Pią Sie 16, 2013 7:04 pm

No cóż, Snape z natury jest surowy i wredny, o czym każdy może to potwierdzić. Ale również potrafi on traktować ludzi jak ... swych znajomych? Jak to interpretować ... Nie dogryza i czasem pomoże, jeśli będzie taka jego wola.
-Rozumiem- odparł. czyli na 100% upewnienie się musi czekać aż do uczty? No cóż, niechaj tak będzie, jeśli musi być. Sev miał największą ochotę wykopać go, lecz no tego nie zrobi. Bo jak by to wyglądało, on wyrzucający młodego chłopaka za okno. Nie po to przecież Dumbledore poręczył się za niego, by zaczął wariować.
Spojrzał tylko ostrym wzrokiem na jego ubiór. Czarny, cały na czarno był ubrany, z resztą jak on sam. Jego ubiór jak zwykle składał się z czarnej szaty i czarnych butów. Wiadomo, że czyścił ją, bo nie chodziły codziennie w brudnych rzeczach.
-Dziękuję.- podziękował za komplementy, które wysłał Reno do Sevka. Wiedział, że Eliskiry są niezmiernie trudnym przedmiotem, lecz on sam preferuje Obronę Przed Czarną Magia. To go pociąga najbardziej i od lat ubiega się bezskutecznie o ten przedmiot. Co roku dostaje odmowę, więc pociesza się eliksirami i tym, jak mocno on może dołować uczniów na tym przedmiocie.
Słysząc odpowiedź Reno, Snape wszedł całkiem już do środka i zamknął za sobą drzwi od przedziału. Lepiej, aby uczniowie nie słyszeli, co Snape mówi na ich temat. Usiadł naprzeciwko profesora wyprostowując plecy i robiąc poważną minę. Rzadko kiedy siadał i ciężko mu było teraz w tej pozycji. Woli stać, no ale tu nie ma żadnych uczniów.
- Chyba Pan uczył się w Hogwarcie, prawda? Nie muszę opisywać, jak zachowują się uczniowie danego domu?- spojrzał srogim spojrzeniem, po czym zaczął dalej mówić.
- W Hogwarcie jest parę uczniów, na których trzeba zwrócić uwagę. Przykładowo, para Weasley'ów. Rudzielce, są na piątym roku, a dokazują, jak dzieciaki z mugolskiego przedszkola. Potem jest tak, Potter-Weasley-Granger. Trójka młokosów, którzy są teraz na trzecim roku. Granger wymądrza się przez cały czas, jakby pozjadała wszystkie rozumy świata. Weasley nic nie robi, a Potter. On jest cyniczny i arogancki, jak jego własny ojciec. Lepiej mu na dużo rzeczy nie pozwalać, bo jeszcze wiele złego może wyrządzić własną głupotą. Są jeszcze uczniowie ze starszych klas, którym też brakuje oleju w głowie.- powiedział poważnym, jak i chłodnym tonem. I tak Snape skwitował kilka osób, które zasłuży na minimum bicze od woźnego. Mógł co prawda pominąć parę osób, które również zasługują na jego złą pamięć, ale woli to pozostawić Renowi, aby sam ich ocenił.
- Co do kadry, to najlepiej by było, aby Pan sam się z nimi zapoznał.- odparł. Niech sam zobaczy, jak każdego psora ocenić z osobna. Snape co prawda, mógłby o nich coś tam powiedzieć, ale woli tą rozrywkę zostawić chłopakowi.
avatar
Severus Snape
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 31
Galeony : 14
Skąd : Spinner's End, Cokeworth
Multikonta : Kronikarz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Reno Hudson on Pią Sie 16, 2013 7:52 pm

Reno również do najprzyjemniejszych gości nie zamierzał. Miał swoje za uszami i potrafił to okazać jeśli tylko uznał, że osoba, z którą przebywa nie zasługuje na jego szacunek. Jednak w przypadku starszego nauczyciela było inaczej. Zastanawiał się jak ma pokazać Severusowi, że nie jest taki dziwny na jakiego wygląda. Nie umiał inaczej potwierdzić, ani zanegować swoich słów więc nie było innej możliwości jak poczekanie do uczty.
- Tak, uczyłem się w Hogwarcie i wiem doskonale jak zachowują się uczniowie poszczególnych domów. Oczywiście patrząc na to, że minęło już trochę czasu od tego kiedy opuściłem mury szkoły, jednak nie podejrzewam by zachowanie wobec siebie domów się jakoś zmieniło. – powiedział. Doskonale pamiętał niechęć uczniów z domu Godyrka do uczniów z domu Salazara i na odwrót. Zresztą patrząc na to co się działo przed wejściem do pociągu nadal owa niechęć trwała. Sądził, że Krukoni są najspokojniejsi, a Puchoni po prostu nie rzucają się w oczy. Uważnie wysłuchał wywodu Snape’a na temat kilku uczniów i trzeba było powiedzieć, że aż wyczuwał w jego głosie do nich niechęć.
- Rozumiem szanowny kolego. Z tego co mówisz muszę chyba uważać na to trio Potter, Weasley i Granger. Również nie lubię kiedy mi się na lekcji przeszkadza i sądzę, że jeśli mówisz iż panna Granger uwielbia się wymądrzać to za pewne jej nie polubię. Natomiast tego Pottera będę chyba musiał temperować na każdym kroku czy też lekcji. Może mój przedmiot nie wymaga wielu umiejętności ale wiem jak należy wyegzekwować wiedzę jeśli ktoś mi zalezie za skórę. Mam tylko nadzieję, że żaden z tych Weasley’ów mi się nie trafi. Nie cierpię nierobów oraz zbytnio wesołkowatych czy też głupkowatych małolatów, którzy zachowują się poniżej pewnego poziomu. Ale jeśli ktoś mi przyjdzie na te zajęcia będę na nich o wiele bardziej uważał niż na innych. – powiedział po dogłębnym przeanalizowaniu słów Snape’a. Zastanawiał się czy ta opinia nie jest podyktowana jakimiś osobistymi urazami jednak nawet jeśli by tak było nie zamierzał jej odrzucać. Wydawało mu się, że Severus uczy dłużej w Hogwarcie i potrafi oceniać młodych adeptów magii. No cóż na pewno przyjdzie i na niego pora by wyrobić sobie opinię na temat uczniów.
- Rozumiem. Jednak z kadrą chodziło mi o to kogo mam, że tak powiem unikać, bo zadawanie się z ową osóbką jest źle postrzegane przez grono pedagogiczne. Nie proszę więc o opinię ale o jakieś nazwiska. Resztę już sam sprawdzę. – stwierdził na koniec swoich wynurzeń Reno. Cóż nie lubił zbyt wiele mówić, a jeśli już musiał powiedzieć przy nieznajomym więcej niż te trzy grzecznościowe zdania zaczynał panikować. Niestety Hudson należał do tej grupy ludzi, która nie za bardzo wiedziała jak ma się zachować w towarzystwie obcych.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Kronikarz on Sob Sie 17, 2013 8:16 am

Podczas gdy już wszyscy uczniowie, którzy przebywali na Peronie 9 i 3/4 wsiedli do pociągu, machali do rodziców przez okna przedziałów, albo żywo w nich dyskutowali na różne tematy, dochodziła powoli godzina 11. Hogwart Express jeszcze nigdy się nie spóźnił ani z odjazdem, ani z przyjazdem do stacji kolejowej w Hogsmeade. I tak za pewne będzie i tym razem, bo kiedy na zegarze zabrzmiała godzina 11:00 wówczas pociąg ruszył. Już za niecałe 9 godzin będą na miejscu i znów wszyscy wysłuchają piosenki starej Tiary Przydziału, zobaczą kto i gdzie dostanie przydział, a przed kolacją i po niej posłuchają przemowy dyrektora Dumbledore'a. A więc drodzy uczniowie, i nie tylko uczniowie, pociąg Hogwart Express ruszył!
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Severus Snape on Sob Sie 17, 2013 12:30 pm

Severus mimo wszystko cieszył się, że nie musi zaczynać od wykładu, jakie są cechy każdego z domu. Wiadomo, że wtedy najwięcej dobrego powiedziałby o swych Ślizgonach, bo nie dość, że sprawuje nad nimi pieczę od samego początku, to jeszcze sam niegdyś był uczniem spod godła węża. Więc przynajmniej oszczędził mu wykładu. tylko kiwnął lekko głową na potwierdzenie jego własnych słów. Młody w tym przypadku miał rację i dobrze by było, gdyby pamiętał o tym, gdy wejdzie do klasy pod postacią profesora.
- Co do tych Weasley'ów, sądzę, że nawet na korytarzu będzie mógł Pan ich rozpoznać. Tamta dwójka zazwyczaj chodzą razem po szkole i słychać ich w każdym korytarzu, gdy rozrabiają. Wracając do tego trio, to dobrze by było, gdyby od samego początku rozdzielić ich i przysadzić do nich Ślizgonów.- powiedziawszy jego wargi lekko drgnęły w uśmieszku. Tak, u niego na eliksirach może być spokojny, lecz Snape postara się, aby żyło mu się gorzej, niż dotychczas. Gryfon nie miał rodziców, więc tutaj Snape robi za wujka? Chyba tak. A jeśli jest jego wujkiem, to łatwo mieć nie będzie.
- Jeśli Pan chce być szanowany w szkole, warto by trzymać przyjazne stosunki z profesor McGonnagall oraz z Al ... profoserem Dumbledore'm. Natomiast, jeżeli chce pan być uznawany za dziwaka, to przyjaźnie nastawieni do Pana wtedy będzie woźny Hogwartu oraz profesor Trellawley.- odparł. Nie musiał chyba dodawać, iż jeśli chce mieć sławę surowego nauczyciela, to nie dość, że musi mieć przyjazne stosunki z Minewrą, to jeszcze z nim osobiście. Chodź on tylko przyjaźni się z Dumbledore'm, którego bardzo mocno szanuje, może wziąć kogo pod swe skrzydło i zrobić ten jedyny wyjątek. Wiadomo, że to nie byłaby prawdziwa przyjaźń, ale byłyby to inne stosunki, niż z Albusem. Nagle usłyszał gwizd, a potem poczuł, jak pociąg zaczyna ruszać. Tak, teraz tylko 9 godzin jazy i będą w Hogwarcie.
avatar
Severus Snape
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 31
Galeony : 14
Skąd : Spinner's End, Cokeworth
Multikonta : Kronikarz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Reno Hudson on Sob Sie 17, 2013 1:33 pm

Reno doskonale wiedział jakie są cechy poszczególnych domów. W końcu to było jedno z pytań na rozmowie rekrutacyjnej jaką przeprowadzał z nim Dumbledore. Hudson musiał również powiedzieć wówczas jaki jest jego stosunek do uczniów mieszanej krwi jak i uczniów pochodzących z domu osób nie magicznych. Był również pytany o wiele innych rzeczy jednak te dwa pytania zapamiętał bardzo dobrze.
- W takim układzie raczej obaj Weasley’owie nie będą zadowoleni jeśli narozrabiają coś na korytarzu i przypadkiem natkną się na mnie. Nie mam zamiaru pobłażać nikomu z uczniów, który uważa, że szkoła jest doskonałym miejscem na płatanie głupich figli czy też uprzykrzanie życia nauczycielom. – powiedział mając nadzieję, że jego podejście do rozrabiaków spodoba się starszemu nauczycielowi. Hudson choć wyglądał na wyluzowanego mężczyznę potrafił być bardzo ostry jeśli ktoś zalazł mu za skórę lub co gorsza nie uważał na jego lekcjach. Teraz mieli się o tym przekonać uczniowie Hogwartu.
- Co do wspomnianej przez kolegę trójki na pewno nie zamierzam usadzać ich razem czy też pozwolić im siedzieć gdzieś blisko siebie. Myślałem by porozsadzać ich w trzech różnych stronach klasy, a Pottera posadzę chyba na samym przodzie tak bym mógł go widzieć. To nie da im możliwości kontaktu między sobą jak i możliwości gadania czy też rozrabiania. A co do rady by posadzić im uczniów z domu Salazara pomyślę i być może wykorzystam. – dodał. Nie wiedział jednak czy w ogóle jakiś Ślizgon będzie uczęszczał na jego lekcje. Po tej wypowiedzi Hudson na chwilkę się zamyślił. Chciał by pociąg już ruszył oraz, by ich podróż się zaczęła. Miał tylko nadzieję, że podczas jazdy nie wydarzy się nic niespodziewanego. Z zamyślenia wyrwał go najpierw głos Snape’a, a chwilkę później gwizd lokomotywy. Reno uśmiechnął się lekko i odetchnął z ulgą. Zaczął rozluźniać mięśnie, które były mocno napięte oczekiwaniem na to by pociąg ruszył. Po chwili spojrzał na profesora Eliksirów.
- Rozumiem. Czyli jeśli chcę by darzono mnie szacunkiem powinienem zaprzyjaźnić się z profesor McGonagall oraz profesorem Dumbledorem. Sądzę, że będę się starał znaleźć z tymi osobami wspólny język. Jednak z mojej obserwacji wynika, że również szacunek przysporzą mi dobre relacje z szanownym kolegą. – powiedział. Nie skomentował ani relacji z woźnym ani tym bardziej przyjaźni z profesor uczącą Wróżbiarstwa. Hudson na pewno nie chciał być uważany za dziwaka oraz wyrzutka. On chciał by uczniowie oraz nauczyciele go poważali, a nie wytykali palcami.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Severus Snape on Sob Sie 17, 2013 1:53 pm

Severus był całkowicie zadowolony ze słów nowego nauczyciela. Chyba oboje będą mieli coś wspólnego, co dla Reno dobrze wróży w jego karierze. Dwaj podli nauczyciele będą trzymać się razem i potęgować zarazę na Gryfonów.
I co on miał powiedzieć na temat rudzielców? Że myśli bardzo dobrze? Że jest rozsądniejszy, niż wygląda? Chyba tego mówić nie musi, bo gdyby Snape'owi się to nie podobało, zaraz by powiedział stosowny komentarz do tego.
Gdy zaczęli jechać, Snape nie zwracał uwagi na widoki, które były widoczne przez okna. Tyle razy jechał pociągiem, że krajobrazy już mu się znudziły.
-Zgadza się. A jeśli chodzi o woźnego, to proszę tak całkowicie nie zaniechać z nim kontaktów, gdyż wraz ze swoją kotką jest bardzo przydatny. Zna większość zakamarków, o których uczniowie nie mają bladego pojęcia. Złapie każdego, kto złamie jakiś paragraf ze szkolnego regulaminu. - dopowiedział. Mimo wszystko na coś Filch był przydatny. Tu trzeba mu oddać chociaż jedno pozytywne zdanie o nim. Zadziwiające, skąd on zna tyle zakamarków.
avatar
Severus Snape
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 31
Galeony : 14
Skąd : Spinner's End, Cokeworth
Multikonta : Kronikarz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Reno Hudson on Sob Sie 17, 2013 2:54 pm

Reno też nie za bardzo obchodziły widoki za oknem więc po prostu nawet nie spoglądał w tamtą stronę. Wolał skupić się na rozmowie ze Sanpem. Coś mu mówiło, że ten surowy i dość specyficzny osobnik może być jego kumplem jak nie być może przyjacielem. Oczywiście wątpił w to by Severus zechciał mieć go jako przyjaciela ale zawsze można mieć na takie coś nadzieję. Zastanawiał się nawet czy nie przejść się po pociągu i nie skontrolować uczniów. Jednak na razie nie widział takiej potrzeby skoro było dość spokojnie i cicho. Milczenie Snape’a w sprawie zarówno rudzielców jak i trójki trzecioklasistów z tego co zdąży wywnioskować z dokumentów zarówno Pottera jak i Granger. Dziwił się, że uczennica, która ma takie oceny może być aż taka nieznośna. Trzeba będzie na nią uważać pomyślał. Ponownie po dłuższej ciszy znów dał się słyszeć głos Severusa.
- Dobrze wiedzieć, że Woźny jest aż przydatny. – powiedział zgadzając się ze Snapem. W końcu czemu miałby zaprzeczać skoro Mistrz Eliksirów miał właśnie takie zdanie na ten temat.
avatar
Reno Hudson
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 59
Galeony : 30
Skąd : Stoke - on - Trent, Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Severus Snape on Sob Sie 17, 2013 3:20 pm

Pociąg jechał, a pasażerowie wraz z nim pędzili na ucztę, która miała się odbyć wieczorem w Hogwarcie. Snape'owi zbytnio to nie kręciło, lecz co on na to mógł poradzić. Wprawdzie mógł się teleportować do Hogsmeade i stamtąd pójść do zamku, lecz chyba dzisiejszy dzień zaciągnął go gdzie indziej.
- Czas na małą kontrolę. Zechce Pan ...- nie musiał chyba dokańczać, by mu powiedzieć, aby razem z nim ruszył i sprawdził, co się dzieje w różnych przedziałach. Mimo iż rok szkolny się jeszcze nie zaczął, to nie oznacza, że wolno uczniom chodzić, gdzie im się żywnie podoba. Zostawiając tu swoje bagaże, obydwaj wyszli z przedziału ruszając sprawdzać, czy uczniowie są grzeczni.

z/t obydwoje
avatar
Severus Snape
NAUCZYCIEL

Liczba postów : 31
Galeony : 14
Skąd : Spinner's End, Cokeworth
Multikonta : Kronikarz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #7

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach