Przedział #8

Go down

Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Pią Sie 16, 2013 1:37 pm

***
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Nadia Smith on Pią Sie 16, 2013 6:08 pm

Tragała kufer i dwie klatki, sapiąc głośno. Po chwili zirytowana, myśląc że może już używać zaklęć, podniosła kufer (Z klatką z Saw na górze), a "paczkę" z Bunką chwyciła w rękę. Znalazła w końcu wolny przedział, wsadziła kufer na górę, Saw na siedzenie obok, a kotkę wypuściła.
avatar
Nadia Smith
SLYTHERIN

Liczba postów : 30
Galeony : 1
Skąd : Anglia
Multikonta : Hermiona Granger

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Sob Sie 17, 2013 8:16 am

Podczas gdy już wszyscy uczniowie, którzy przebywali na Peronie 9 i 3/4 wsiedli do pociągu, machali do rodziców przez okna przedziałów, albo żywo w nich dyskutowali na różne tematy, dochodziła powoli godzina 11. Hogwart Express jeszcze nigdy się nie spóźnił ani z odjazdem, ani z przyjazdem do stacji kolejowej w Hogsmeade. I tak za pewne będzie i tym razem, bo kiedy na zegarze zabrzmiała godzina 11:00 wówczas pociąg ruszył. Już za niecałe 9 godzin będą na miejscu i znów wszyscy wysłuchają piosenki starej Tiary Przydziału, zobaczą kto i gdzie dostanie przydział, a przed kolacją i po niej posłuchają przemowy dyrektora Dumbledore'a. A więc drodzy uczniowie, i nie tylko uczniowie, pociąg Hogwart Express ruszył!
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Lily Cousland on Pon Sie 19, 2013 2:04 pm

Otworzyła drzwi przedziału wchodząc do środka zamyślona. Dziewczyna była z jej roku więc raczej nie będzie miała nic przeciw by mieć paru dodatkowych ślizgonów w przedziale..
Weszła do środka i zerknęła na Williama a potem Nadię
-Pomożesz mi z Kufrem Will?-zwróciła się do ślizgona i potem do dziewczyny co tu siedziała. -Nie masz nic przeciw byśmy się dosiedli?, bo niestety nasz przedział został obrzucony łajnobombami. -Gdy nie dostała odpowiedzi usiadła gdzieś z brzegu na fotelu i westchnęła cicho i przetarła mocno swoje oczy ziewając. Nie wiedziała ile czasu jeszcze zostało aż dojadą do Hogwartu więc raczej nie będzie już kładła się spać. Potrząsnęła głową i poprawiła grzywkę, odgarniając ją na bok by nie wpadała w jej oczy. Liczyła że ona nie będzie zła za dodatkowych współtowarzyszy podróży bo byli z tego samego domu co ona. Musieli tu wejść bo raczej by nie przestali końca podróży na korytarzu, kichnęła cicho i postawiła klatkę z kocicą na górze nie wypuszczając jej, żeby znowu Blondyn nie poczuł się źle. Przynajmniej teraz nie była jedyną dziewczyną więc odetchnęła z ulgą rozsiadając się wygodniej na siedzeniu. Wiedziała że will nie pozwoli Draco bezczelnie się gapić na lily gdy ta będzie się przebierała. Liczyła że reszta podróży minie bardzo spokojnie, ale co pokażę im los sami się o tym przekonają. Zamknęła drzwi przedziału gdy wciągnęła już towarzystwo do środka.
avatar
Lily Cousland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 216
Galeony : 96
Skąd : Hrabstwo Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Dawn Ramsay on Wto Sie 20, 2013 4:44 pm

Swój bieg do drzwi przedziału ósmego rozpoczęła w chwili, kiedy z daleka dostrzegła wchodzącą tam Lily.
- W końcu jacyś Ślizgoni - odetchnęła z ulgą, gdy dostrzegła znajome twarze. Być może nigdy nie zaprzyjaźnili się jakoś szczególnie mocno, ale mieli spędzić razem już szósty rok. Szybko zamknęła za sobą suwane drzwi i zaciągnęła zasłonki, ładując swoją walizkę do przedziału.
- Próbowałam w innym wagonie, ale dzieciarni bym przez tyle godzin nie zdzierżyła. Potem dosłownie o włos ubiegł mnie Potter z tą przemądrzałą szlamą, a teraz ledwo umknęłam przed Nolanem. On chyba naprawdę jest jakiś nienormalny, powinien dostawać leki na uspokojenie. Podsumowując, tak źle chyba nigdy nie było, więc czy chcecie czy nie, resztę podróży jesteście zmuszeni spędzić ze mną. A raczej ja z wami, bo to ja się dosiadłam, aczkolwiek nie mam innego wyjścia.
Swój krótki monolog zakończyła lekkim uśmiechem, sugerującym wypowiedzi żartobliwy wydźwięk. Odstawiła walizkę bardziej na bok, by nie wadziła współpodróżnym, po czym usiadła obok Nadii. Chyba były razem w ławce na którychś zajęciach w pierwszej klasie.
- Coś tam się działo z drugiej strony pociągu? -spytała, po czym nagle doznała olśnienia.
- Lily, jesteś prefektem, a siedzisz tutaj zamiast w swoim przedziale. Wyczuwam porządną imprezę. Wyrzucili Cię, czy sama wyszłaś?
avatar
Dawn Ramsay
SLYTHERIN

Liczba postów : 27
Galeony : 1
Skąd : Liverpool

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Draco Malfoy on Sro Sie 21, 2013 6:01 pm

Ściągnąwszy swój kufer z półki wyszedł z cuchnącego przedziału i ruszył za Willem i Lily przez korytarz, wchodząc za nimi do przedziału, w którym siedziały Nadia i Dawn.- Siemano!- powitał je odkładając kufer na półkę.
avatar
Draco Malfoy
SLYTHERIN

Liczba postów : 79
Galeony : 18
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Sro Sie 21, 2013 7:37 pm

Hogwart Express zasuwał z najwyższą możliwą prędkością jaką mógł się poruszać na danych odcinkach trasy. Co rusz mijali jakieś lasy, czy góry z boku, a raz nawet jak ktoś się dobrze przyjrzał, to było widać jezioro na zachodzie. Te widoki zapierały dech w piersiach, a jak ktoś był fotografem z zamiłowania to mógł zrobić przecudne zdjęcia.
Pociąg miał już zdecydowaną większość trasy za sobą i właściwie nawet jechał nieco szybciej niż zwykle. Zanosiło się na to, że uczniowie dojadą trochę szybciej niż o planowanej godzinie. Chociaż w tym pośpiechu może dało się wyczuć pewne podniecenie, szczególnie wśród pierwszorocznych. No i co najważniejsze, skutki ataku łajnobombiarza zostały usunięte, a sam sprawca zniknął gdzieś w którymś z końcowych przedziałów. Nic nie zapowiadało żeby miały nastąpić jakieś zakłócenia podczas jazdy. A jednak...
Zbliżała się godzina 6-sta wieczór. Nagle cały pociąg zaczął zwalniać gdzieś w szczerym polu, gdzie nie było widać nawet w oddali ani jednej chałupy czy żywej duszy. Nie było konkretnie nic, poza jakimiś polami, nie zawsze zagospodarowanymi. W końcu doszło do pełnego zatrzymania się pociągu, co nigdy w historii podróży Hogwart Expressu się nie zdarzyło, a już zwłaszcza w takim miejscu. To nie była normalna sytuacja. Niebo na zewnątrz pociemniało, ale nie było to zwykłe zachmurzenie. Właściwie w ogóle to nie było zachmurzenie w dosłownym tego słowa znaczeniu. W pociągu zgasły wszystkie światła, co budzić mogło grozę wśród podróżujących. Na domiar złego deszcz, który jeszcze godzinę temu zdawał się być ciepłym i letnim, teraz był gęstszy i zimniejszy. Zrobiło się niebywale cicho, choć w przedziałach i na korytarzu dało się słyszeć pomrukiwanie niektórych uczniów. Zaczęło się też robić nienaturalnie zimno...
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Lily Cousland on Sro Sie 21, 2013 7:56 pm

Gdy do przedziału wbiegła kolejna ślizgonka, uśmiechnęła się szeroko "hura nie jestem już jedyną dziewczyną, w przedziale"-pomyślała i spojrzała na Dawn odgarniając na bok włosy. Gdy ta zaczęła swój Monolog wysłuchała jej uważnie do końca, praktycznie jej nie przerywając. Zerknęła na swój zegarek i zobaczyła która godzina dochodzi. -Nie wyrzucili mnie z wagonu Dawn sama wyszłam, jak skończyliśmy prace organizacyjne.-Podeszła do okna i wyjrzała przez nie czując lodowate zimno na ciele które się rozchodziło. Gdzie oni byli? w jakimś szczerym polu? czyżby pociągowi zabrakło paliwa? Po tak gwałtownym przyspieszeniu. Nie miała pojęcia co się wyrabia więc zwróciła się jeszcze raz do Dawn. -Na 2 końcu pociągu było podkładanie łajnobomb bo głupiemu gryfonowi, zachciało się żartów.-Parsknęła śmiechem i nerwowo rozglądała się po przedziale. Co się na brodę Merlina tu wyrabiało, gdy zgasły światła krzyknęła cicho wystraszona, pierwszy raz takie coś jej się przytrafiło. Objęła się ramionami szukając swojej kurtki by trochę się nią okryć, szepnęła cicho lumos i oświetliła lekko twarze towarzyszy podróży. Sami chyba zastanawiali co się tu wyrabiało, no nic była prefektem naczelnym i musiała zachować spokój w razie jakby ludzie w przedziale zaczęli panikować. Zgasiła różdżkę i zwróciła się do Dracona. -Oświetl trochę przedział zaklęciem lumos bo prawie tu nic nie widzę,ale to już! no chyba że chcesz się poobijać!-miała nadzieję że chłopak wykona jej prośbę więc gdy kurtka była na jej ramionach zapięła ją głęboko zamyślona, cały czas pozostając czujna. Raz wyjrzała na korytarz ale tam było strasznie ciemno więc wróciła do przedziału i go zamknęła okrywając firankami drzwi. Musieli czekać na rozwój wypadków i dowiedzieć się głównego powodu zwarcia w całym pociągu.


Ostatnio zmieniony przez Lily Cousland dnia Sro Sie 21, 2013 8:36 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Lily Cousland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 216
Galeony : 96
Skąd : Hrabstwo Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Draco Malfoy on Sro Sie 21, 2013 8:15 pm

Usiadł obok Lily, kiedy nagle pociąg zatrzymał się pośrodku rozległych połaci pól, przez które przejeżdżał i zgasły wszystkie światła. Nagle ni stąd ni zowąd nastała nieprzenikniona ciemność, jaka zwykle panuje w bezgwiezdną i bezksiężycową noc, mimo że był jeszcze dzień. W pociągu zrobiło się bardzo zimno. Deszcz zaczął uderzać w szyby i dach pociągu ze zdwojoną mocą.-Co się dzieje?!-wykrzyknął przestraszony tymi gwałtownymi zmianami, jednak uspokoił się na dźwięk jak zawsze opanowanego głosu swojej przyjaciółki, która zapaliła na końcu różdżki niebieskie światło za pomocą zaklęcia "Lumos", dzięki czemu w przedziale zrobiło się nieco jaśniej. Słysząc jej prośbę sam również wyciągnął różdżkę.-Lumos!-wymówił zaklęcie, a na jej końcu rozbłysło takie same światło, rozpraszając nieco gęsty mrok. Wyjrzał przez okno, przy którym siedział, ale nie zdołał nic przez nie dojrzeć.
avatar
Draco Malfoy
SLYTHERIN

Liczba postów : 79
Galeony : 18
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Czw Sie 22, 2013 11:07 am

Strach, to jedno z uczuć, które na pewno wywiera na nas największe emocje. Pojawia się w sytuacjach realnego bądź wyimaginowanego zagrożenia. Wrodzoną reakcją organizmu w takiej chwili jest odruch ucieczki. W tym momencie jednak najgorszym możliwym rozwiązaniem byłaby ucieczka. Zresztą, nie mieliby gdzie uciekać. Jeszcze gdyby mieli możliwość wejścia do jakiegoś domu. Ba, ale nawet wtedy nie mieliby pewności czy ten dom należy do czarodziejów czy do mugoli. W przypadku tych drugich wpadliby z deszczu pod rynnę. Jakąkolwiek by teraz ktoś z podróżujących nie podjął decyzję to i tak byłoby źle. Nawet więc zapalenie różdżką światła przez chłopaka zbyt wiele dać nie dało. Fakt faktem nie siedzieli już niczym w egipskich ciemnościach, ale dalej było słaba widoczność. Może trochę siła strachu się zmniejszyła, lecz kto tam ich wie? Pytanie, na ile byli oni wszyscy odważni i każdy z nich z osobna? Lód zaczął pokrywać okno, a zimno było jeszcze cięższe niż przedtem. Ktoś właśnie wszedł do pociągu. Kto to taki mógł być? Czy się domyślacie?
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Lily Cousland on Czw Sie 22, 2013 12:27 pm

Podniosła się z miejsca gdy lód zaczął pokrywać okno, i zrobiło się jeszcze bardziej zimno w przedziale.
Nawet jej ciepła herbata nic narazie nie pomoże, bo gdyby ją wyjęła to pewnie by zamarzła. Zaczęła spacerować po przedziale i dmuchnęła w swoje dłonie by chodź trochę je pogrzać. Nic to nie pomogło więc zdenerwowana i trochę wystraszona starała się dalej zachować opanowanie. -Ktoś wszedł do pociągu!, zachowajcie czujność!-zwróciła się do całej kompanii która siedziała z nią w przedziale, prawie rozkazując. Liczyła że dostanie chodź trochę wsparcia od nich. Przecież byli tu sami ślizgoni, więc raczej chyba nie zostawią jej na lodzie. Wzruszyła ramionami i mimo że Draco trzymał zapaloną różdżkę to dalej prawie nic nie było widać.Zobaczyła że lód zaczął pokrywać okna przedziału czyżby klimatyzacja przestawiła się na arktyczne zimno. Zastanawiała się nad jednym kto lub co powoduje taką mroczną atmosferę. Raczej Black i Lestrange by nie byli zrobić tego w stanie więc? pewnie jakieś magiczne stworzenie. Wróciła na swoje miejsce i wbiła twardo spojrzenie w drzwi przedziału, czekając na to co zaraz je przekroczy. W gotowości trzymała różdżkę bo nigdy nic nie wiadomo.
avatar
Lily Cousland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 216
Galeony : 96
Skąd : Hrabstwo Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Draco Malfoy on Czw Sie 22, 2013 6:51 pm

W pociągu zrobiło się tak zimno, że zaczął się trząść, czując jak ciarki przebiegają mu po plecach, w przypływie nagłego strachu, który poczuł, kiedy usłyszal jak coś wtargnęło do pociągu. Ręka, w której dzierżył różdżkę drżała mu z zimna i strachu, tak że o mało co jej nie wypuścił, zaciskając na niej kurczowo palce.-Co się dzieje?-zapytał drżącym głosem, szczękając zębami, choć z pewnością nikt nie potrafiłby udzielić mu odpowiedzi na to pytanie. Na twarzach jego towarzyszy, oświetlonych słabym światłem, bijącym z różdżki również widniało przerażenie.
avatar
Draco Malfoy
SLYTHERIN

Liczba postów : 79
Galeony : 18
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Sob Sie 24, 2013 12:52 pm

Panna Cousland miała dobry pomysł i rację, że powinni zachować czujność. I zgodnie ze swoimi myślami na pewno nie był to Black i Lestrange, choć tych dwoje na pewno znali tych, którzy w tym momencie dosiedli się do Hogwart Expressu. Jednak chyba nikt nie chciałby spotkać się ze strażnikami z Azkabanu. Ostatecznie „randka” z nimi może się zakończyć niezbyt przyjemnym pocałunkiem. Ci co go doświadczyli to już na bank nigdy nam nie pomogą i nie opowiedzą o tym. Naoczni świadkowie jednak twierdzą, że to nie jest zachwycający widok, wręcz to co robi ów Dementor jest przerażające. Oby nikomu z tej trójki nie było dane tego doświadczać na sobie, ani nawet być świadkiem pocałunku.
Jeden z Dementorów właśnie otworzył drzwi do przedziału, w którym znajdowali się owi Ślizgoni. Stał w drzwiach i wsysał najszczęśliwsze wspomnienia wszystkich mieszkańców domu Slytherina. Najgorzej jednak obrywało się Wilsonowi, nie wiedzieć czemu. Na nim Dementor skupił się najmocniej. Jeśli nikt im nie pomoże, to mogą stracić Willa na zawsze.
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Lily Cousland on Sob Sie 24, 2013 1:09 pm

Gdy tylko dementor wszedł do ich przedziału, Panna Cousland stała ze swojego miejsca. W głowie jej zaświtał pomysł nie mogła pozwolić by jej ukochany zginął, przez demenora. To byłabym najgorsza rzecz która spotkałaby Lily zaraz po stracie brata. W jej oczach pojawiły się ogniki zwiastujące że dziewczyna bierze się do roboty i wrze w niej ogień walki.
-WARA OD MOJEGO CHŁOPAKA! PASKUDO!-warknęła zła i chwyciła mocniej różdżkę wbijając twarde spojrzenie w napastnika. Przypomniała sobie jedyne zaklęcie która działa na Dementora więc wzięła się do pracy. Przypomniała sobie wszystkie najszczęśliwsze wspomnienia, jedno z nich dosłownie błyszczało w jej głowie. To był wieczór wtedy kiedy poraz pierwszy pocałowała się z Wilsonem i oboje wyznali sobie miłość. Jej oczy błysnęły radością starała się oprzeć smutkowi który nasilał się w przedziale. Mocnym i pewnym głosem krzyknęła zaklęcie. -EXPECTO PATRONUM!!!-zacisnęła z całej siły ręce na różdżkę i przelała do zaklęcia całą swoją miłość do Williama. Zamknęła oczy i jakby duchem przeniosła się do wieczora spadających gwiazd. Gdyby zaklęcie nie zadziałało skupiła się mocniej i znowu krzyknęła. -EXPECTO PATRONUM-poczuła gorąc który wlał się w całe jej zaklęcie i czekała teraz na skutki. Miała nadzieję że jej patronus zadziała tak żeby w miarę odgonić Dementora.Nie wyobrażała sobie śmierci ukochanego więc wlewała w zaklęcie całą swoją miłość do niego i tego że w przyszłości chce dzielić dalej z nim ich wspólne życie. Na jej wargach pojawił się błogi uśmieszek i celowała zaklęciem cały czas w przybyszy. "ZADZIAŁAJ ZADZIAŁAJ"-pomyślała nie mogła się poddać, musiała walczyć o życie Williama. Jego śmierć złamałaby jej serce i poszłaby w jego ślady, jeśli by tego to wymagało. Może to był popis albo i nie wszyscy uważają że ślizgoni to tchórze, który chętnie podwijają ogon i uciekają. Ona chciała udowodnić że prawda jest taka że nawet taki złośliwy ślizgon jest gotowy obronić kogoś kogo kocha. Nie chciała być używana za bezuczuciową gnidę, wiec robiła wszystko by bronić ukochanego przed strażnikami Azkabanu. Reszta z przedziału też była dla niej ważna lecz najbardziej zależało jej na chłopaku, który był prawdopodobnie przeznaczonym jej kochankiem. Liczyła że gdy powiedziała 2 raz formułkę, to tym razem z jej różdżki patronus pokażę się w postaci wilka syberyjskiego, który odpędzi Dementora z przedziału. By mogła potem już spokojnie dojechać do Hogwartu bez większych niespodzianek.
avatar
Lily Cousland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 216
Galeony : 96
Skąd : Hrabstwo Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Draco Malfoy on Sob Sie 24, 2013 6:29 pm

Kiedy drzwi od przedziału rozwarły się z hukiem i stanęła w nich straszliwa zjawa w czarnym, sięgającym ziemi płaszczu, unoszaca się kilka centymetrów nad ziemią, z naciągniętym na głowę kapturem, który był tak głęboki, że nie dane było ujrzeć jej twarzy,  Draco zamarł z przerażenia. Nagle stanęło mu przed oczami podobne wydarzenie, które miało miejsce w ponurym, mrocznym i ciemnym Zakazanym Lesie. Wtedy również napotkał na swojej drodze podobną czarną zjawę, posilającą się błękitną krwią zabitego jednorożca. To było jego najgorsze i najbardziej przerażające wspomnienie. Zaczął wrzeszczeć z przerażenia i wołać o ratunek.

// nie ty rządzisz co się udało, a co nie
R.E.CH.


Wybacz, nie wiedziałem. Usunąłem wzmiankę o patronusie.
avatar
Draco Malfoy
SLYTHERIN

Liczba postów : 79
Galeony : 18
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Sob Sie 24, 2013 11:09 pm

Jakże miłość potrafi wywrzeć silny bodziec obronny. Lily za nic w świecie nie chciała dopuścić do tego by jej chłopak odszedł do świata umarłych. Zapomniała jednak, że na Dementora krzyk nic nie podziała. Ba, ów stworzenie nawet nie zwróci uwagi na coś tak bardzo błahego jak krzyki jakiejś rozwydrzonej Ślizgonki. Może gdyby się uspokoiła i pohamowała emocje to dałaby radę wyczarować srebrzystą formę zwierzęcia i przegonić Strażnika Azkabanu tam, skąd przyszedł. Niestety jej próby okazały się bezskuteczne. Bezsensu machała różdżką i nadużywała formuły zaklęcia. Dobrze, że z tego coś gorszego jeszcze nie wyszło. Szkoda tylko, że Willowi już nic nie pomoże. A może jednak?
Znienacka pojawił się Patronus w kształcie wilka, który został wyczarowany przez Lupina. Oni jednak o tym nie wiedzieli, bo niby skąd? Nie widzieli jak Lunatyk wymawia zaklęcie, macha różdżką i bez problemu wysyła go przeciw Dementorom. A jeśli już o tych potworach mowa... Ten Dementor z przedziału 8-mego został przegoniony przez srebrzystego wilka, który pomknął dalej.
Po jakichś 15 minutach wszystko wróciło do normy. Światło znów zapaliło się w pociągu, włączono także ponownie odpowiednie ogrzewanie. Lód i sople zniknęły nie pozostawiając po sobie ani śladu. Pociąg ponownie ruszył, choć miał kilka minut spóźnienia. Na całe szczęście chyba limit nieszczęść tego wieczoru został wykorzystany. Uczniom i uczennicom, a także i niektórym nauczycielom, nie zagrażało już niebezpieczeństwo. Za jakieś półtorej godziny znów wysiądą na stacji kolejowej w Hogsmeade, a potem udadzą się w podróż do zamku Hogwart.
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Lily Cousland on Nie Sie 25, 2013 8:35 am

Pomogła Willowi  usiąść i przygnębiona spuściła wzrok. Najwidoczniej za bardzo emocjonalnie podeszła do sprawy patronusa. Westchnęła cicho czuła się źle i głupio. Że nie potrafiła pomóc Willowi. Lecz jej nadzieja wróciła że Wilson przeżyje gdy nie wiadomo skąd do ich przedziału wbiegł piękny srebrny wilk. Uśmiechnęła się blado kiedyś ona będzie mogła na spokojnie tworzyć cielesną postać swego zaklęcia. Powinna bardziej panować nad emocjami niżeli to co teraz pokazała. Ważne było że wszystko wróciło już do normy. Pociąg znowu ruszył teraz zostało przebrać się w szkolne szaty. Bądź co bądź ważne by dojechali ubrani odpowiednio do szkoły.Odgarnęła na bok włosy i pogładziła policzek najstarszego ślizgona w przedziale. Podniosła się ze swojego miejsca i wyjęła szaty by już je przygotować. Zajrzała do klatki z kotem i ją otworzyła wkładając rękę, by została pogłaskana. Następnie wróciła na swoje miejsce i bardzo szybko przebrała się w szaty, tak że nikt nie zdążył zauważyć. Przypięła odnakę Prefekta Naczelnego i przymknęła oczy zamyślona. Niepotrzebnie nadużywała siły magicznej była bardziej zmęczona niż wcześniej. Po uczcie od razu położy się spać i tyle będzie by przygotować się na następny dzień lekcji w Hogwarcie. Oficjalnie gdy zostało już tak mało czasu do przyjazdu uznała się za uczennicę przedostatniego roku, w szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. -Draco jak się czujesz?-zapytała go bo chyba był tak samo przerażony jak reszta, następnie spojrzała na twarze reszty podróżników, zauważyła na nich ulgę gdy całkowicie Dementor został przegoniony z ich przedziału i potem pociągu. -W szaty lada chwila będziecie musieli się przebrać-założyła nogę na nogę i przetarła oczy licząc na to że jej bratu też nic się nie stało. Skierowała wzrok na drzwi od przedziału zamyślona mimo że na jej twarzy gościło zmęczenie i smutek. To wmawiała sobie że nie może zasnąć, bo lada chwila zobaczy tak długo oczekiwaną stację gdzie potem udadzą się do Zamku. Może powinna jako prefekt Naczelny zrobić szybki patrol i posprawdzać jak się ludzie trzymają po napadzie strażników azkabanu. Nie była pewna czy powinna? więc tylko odsłoniła zasłonkę z drzwi przedziału i bawiła się swoją bransoletką zamyślona.
avatar
Lily Cousland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 216
Galeony : 96
Skąd : Hrabstwo Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Draco Malfoy on Nie Sie 25, 2013 7:49 pm

Wraz z nagłym zniknięciem przerażającej, mrocznej zjawy rozwiało się również owo mrożące krew w żyłach wspomnienie, które pojawiło się znikąd przed oczami Dracona, odbierając mu zdolność wszelkich ruchów. Przez chwilę wpatrywał się jeszcze tępo przed siebie pustym, niewidzącym wzrokiem, szeroko otwartymi z przerażenia oczami, po czym kilkakrotnie zamrugał, odzyskawszy przytomność. Rozejrzał się wokoło po twarzach zgromadzonych w przedziale Ślizgonów. W pociągu znów zrobiło się jasno i ciepło, toteż przestał odczuwać chłód.-Co sie stało?- zapytał drżącym głosem.- Ta zjawa. To było straszne! Co to właściwie było?-zaczał się dopytywać, z nadzieją, że ktoś z jego starszych kolegów zna odpowiedź na to pytanie. Podniósł z podłogi swoją zapaloną różdżkę, która wypadła mu z reki podczas wizyty dementora.
-Nox.-wymówił, gasząc palące sie na jej końcu światło, po czym schował ją do kieszeni spodni, w której zwykle ją nosił, dzięki czemu miał ją zawsze pod ręką.
avatar
Draco Malfoy
SLYTHERIN

Liczba postów : 79
Galeony : 18
Skąd : Anglia

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Kronikarz on Pon Sie 26, 2013 12:26 pm

Hogwart Express nadrobił znaczną część straconego czasu spowodowaną „inspekcją” Strażników z Azkabanu, choć nadal był spóźniony. I choć maszynista próbował robić, co tylko mógł w swojej mocy, to nie dał rady nadrobić tych kilku minut. Właściwie kwadrans to nie jest aż takie poważne spóźnienie zwłaszcza, że pociąg dopiero pierwszy raz w historii miał taką sytuację. Im bliżej było stacji Hogsmeade tym coraz częściej uczniowie mogli widzieć znajome krajobrazy okolicznych wiosek, dróg, lasów, które przemierzali ostatnio w czerwcu w drodze powrotnej do Londynu. Już za niedługo staną na nogach i będą zmierzać do zamku. Na pewno wszyscy byli wykończeni i z chęcią położyliby się spać, lecz czekała ich jeszcze Ceremonia Przydziału, uroczysta uczta, a także przemowa Dumbledore’a. Zanim więc położą się w swoich dormitoriach to minie jeszcze trochę czasu.
Hogwart Express powoli zaczął zwalniać, bo znaleźli się już w granicach administracyjnych wioski Hogsmeade. Za niedługo będzie stacja i koniec podróży. Pierwszorocznych tradycyjnie jak co roku powita gajowy Hagrid i popłynie z nimi łódkami przez jezioro. Inni natomiast udadzą się za pomocą innych środków lokomocji. Wszystkich jednak łączy to, że udadzą się do Wielkiej Sali.
Pociąg zatrzymał się, a wówczas gromada uczniów zaczęła wysypywać się ze środka. Nadszedł kres podróży.


// Możecie pisać kończące posty w przedziałach, ale możecie też od razu pisać we Wielkiej Sali --- > KLIK //
avatar
Kronikarz
ADMIN

Liczba postów : 513
Galeony : 491

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Lily Cousland on Pon Sie 26, 2013 1:12 pm

W końcu pociąg się zatrzymał, i ich podróż dobiegła kresu. Uśmiechnięta zwróciła się do ludzi z którymi jechała krótkimi słowami. -Jesteśmy już na miejscu, więc widzimy się w szkole. -Wyszła z przedziału i od razu skierowała się do wyjścia z pociągu. Rozejrzała się chwilę po stacji 5 lat temu gdy skończyła 11 lat wysiadała tu po raz pierwszy. Zerknęła na dzieciaki i puściła im oczko dodając im otuchy, że wszystko będzie dobrze. Dziewczyna skierowała się do powozów i wsiadła do jednego z nich z jakimiś uczniami ze Slytherinu. Przymknęła na chwilę oczy. Tej podróży pełnej emocji i strachu nie zapomni do końca życia. Zacznie się rutyna ale lubiła ją chodzenie na lekcje i spożywanie wspólnie posiłków w Wielkiej Sali. Zastanawiała się kto w tym roku będzie nauczycielem od OPCM, rok temu był idiota. Ciekawe co czeka ich tym razem. Zaśmiała się w duchu i znikła.

z/t
avatar
Lily Cousland
PREFEKT NACZELNY

Liczba postów : 216
Galeony : 96
Skąd : Hrabstwo Wiltshire

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Przedział #8

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach